
Jesteś na diecie redukcyjnej i zastanawiasz się, czy cheat day jest dobry dla Ciebie? A może w ogóle nie powinnaś go stosować z obawy o utratę efektów? Dlaczego właściwie powstał taki termin i jaka ma być funkcja tego „odstępstwa” od trzymania się diety? Stworzyliśmy ten artykuł, by odpowiedzieć Ci na wszystkie te pytania i pomóc zdecydować, czy słynny cheat day to rozwiązanie pomagające w procesie odchudzania, czy jednak nieszczególnie.
Co znajdziesz w artykule?
Zacznijmy od tego, co to jest cheat day. Najprościej opisać go jako dzień przerwy od restrykcyjnej diety redukcyjnej, w którym możesz pozwolić sobie na produkty na co dzień zakazane, np. fast food, słodycze czy inne produkty wysokokaloryczne i wysoko przetworzone. Z założenia ma być chwilową przerwą w diecie redukcyjnej i pomóc w utrzymaniu jej ciągłości, jednocześnie dając osobie chwilę wytchnienia.
Czym zatem różni się cheat meal od cheat day? To po prostu dwa różne hasła: cheat meal oznacza „oszukany posiłek”, czyli stosowane raz na jakiś czas odstępstwo od diety w obrębie jednego posiłku, który ma być szczególnie przyjemny i nie wymagający liczenia kalorii. Cheat day to natomiast cały dzień dedykowany jedzeniu wszystkiego, na co ma się ochotę.
Powszechnie uważa się, że cheat day/cheat meal to nieszkodliwe uzupełnienie diety redukcyjnej, które – stosowane od czasu do czasu – ma za zadanie:
Załóżmy, że każdego dnia, od poniedziałku do piątku, stosujesz dietę redukcyjną o deficycie 300 kcal. W ciągu 5 dni tworzysz więc deficyt o łącznej wysokości 1500 kcal. Przychodzi weekend, a na sobotę zaplanowałaś sobie prawdziwą fiestę z okazji tak długo wyczekiwanej przerwy od diety. Na śniadanie jesz więc słodkie pancake’i z Nutellą, na obiad wybierasz się do ulubionego fast fooda, a potem pozwalasz sobie na kilka gałek ulubionych lodów, by wieczorem jeszcze poprawić drinkiem i chipsami na kanapie. Pełen relaks, prawda? Tyle że w ciągu takiego dnia z łatwością stworzysz nadwyżkę kaloryczną niemal wyrównującą deficyt, jaki udało Ci się osiągnąć przez poprzednie pięć dni, a czasem nawet przewyższysz go, całkowicie zaprzepaszczając ciężką pracę całego tygodnia!
| Czujesz, że potrzebujesz przerwy od diety? Chęć stosowania cheat meal podpowiada Ci, że Twoja dieta jest bardzo restrykcyjna, a Twój organizm – zmęczony! Być może założyłaś zbyt duży deficyt kaloryczny albo nałożyłaś na siebie presję związaną z przestrzeganiem diety na 200% – to szczególnie prawdopodobne, jeśli jesteś perfekcjonistką. |
Czy cheat day jest dobry? Warto zauważyć, że już samo słowo “cheat” niesie w sobie dość specyficzne znaczenie, zakładając, że jedzenie, które w czasie danego posiłku czy dnia spożywasz, jest wyczekiwanym źródłem przyjemności, na które można sobie pozwolić w ramach odstępstwa od stuprocentowo poprawnej diety. Wiąże się to z ryzykiem uczynienia z niezdrowej żywności zakazanego owocu.
Dlatego zarówno z punktu widzenia psychologicznego, jak i dietetycznego, nie zalecamy stosowania cheat meal ani cheat day jako przerwy w diecie wynagradzającej poprzednie starania i odmawianie sobie wszystkiego, co do tej pory uważałaś za najsmaczniejsze. Zamiast tego sugerujemy stosowanie zasady 80/20, której skuteczność potwierdzona jest psychodietetycznie.
80/20 to prosta zasada, która polega na tym, aby 80% dziennego zapotrzebowania kalorycznego starać się zapełniać zdrowymi, pełnowartościowymi produktami sprzyjającymi Twojemu organizmowi, natomiast pozostałe 20% pozostawić na codzienny cheat, nie demonizując mniej zdrowych produktów. Dzięki temu chęć na nie będzie mniejsza niż gdy wyznaczysz sobie jeden dzień czy posiłek na spełnienie absolutnie wszystkich zachcianek.
Sprawdź również – Jak zmotywować się do ćwiczeń?
arrows & pagination