Dieta 1500 kalorii: dla kogo, zasady. Kiedy widoczne są efekty?
Otyłość to schorzenie, na które cierpi ponad połowa populacji w krajach zachodnich. Przyjmuje się, że jest ona jednym z największych zagrożeń życia współczesnego człowieka. Niestety otyłość bardzo często staje się przyczyną występowania poważnych chorób uważanych za cywilizacyjne. Wśród nich możemy wyróżnić np. choroby układu sercowo-naczyniowego, nadciśnienie tętnicze, cukrzyca typu II, miażdżyca, kamica nerkowa, dna moczanowa czy poważne zaburzenia gospodarki lipidowej. Coraz częściej naukowcy wspominają także o wpływie otyłości na występowanie nowotworów złośliwych.
Jemy zbyt dużo i za ciężko a ruszamy się zbyt mało – tak najkrócej można by podsumować przyczyny otyłości. Pomimo że mamy do wyboru wiele rodzajów diet i stały nieograniczony dostęp do świeżych warzyw oraz owoców to tyjemy na potęgę, bo się przejadamy. Jednocześnie prowadzimy w większości siedzący tryb życia, poruszamy się samochodami nawet na krótkich dystansach, w pracy najczęściej siedzimy przez osiem godzin, a po pracy siedzimy na kanapie przed telewizorem.
Smutne, ale prawdziwe. Tak wygląda życie wielu z nas. Nic więc dziwnego, że zjadamy znacznie więcej, niż możemy spalić, wykonując tak niewiele aktywności fizycznych. Nie pomaga także wszechobecny stres, który mniej lub bardziej skutecznie staramy się zajadać słodyczami i niezdrowymi przekąskami, które są tylko pustymi kaloriami
Ile kalorii dziennie potrzebuję?
Nasze zapotrzebowanie energetyczne jest uzależnione od wielu różnorodnych czynników, do których należą między innymi:
- Twój wzrost i waga – im są wyższe, tym więcej energii Ci potrzeba,
- Płeć – różnice w budowie naszego ciała sprawiają, że mężczyźni na starcie potrzebują więcej kalorii niż kobiety,
- Aktywność fizyczna – jeśli ruszasz się dużo i często to potrzebujesz do tego celu więcej energii z pokarmów,
- Sposób naszego codziennego odżywiania – niewłaściwie prowadzone diety oraz głodówki znacząco spowalniają nasz metabolizm,
- Choroby oraz przyjmowane na stałe leki – podczas choroby przebiegającej z gorączką będziesz potrzebować więcej energii, a niektóre leki zmniejszają zapotrzebowanie na nią.
Aby dokładnie ustalić nasze dzienne zapotrzebowanie kaloryczne, warto udać się na konsultację do dietetyka. Może nam to znacząco ułatwić komponowanie posiłków. Ta wiedza pomoże nam także w sporządzeniu diety odchudzające odpowiedniej do naszych indywidualnych potrzeb. Zdecydowanie jest to wydatek warty swojej ceny.
Dieta bez głodowania
Kiedy podejmujemy decyzję o przejściu na dietę, to najczęściej boimy się tego, że będziemy po prostu chodzili głodni. A jeśli tak będzie, to z dużym prawdopodobieństwem szybciej z niej zrezygnujemy, niż się na nią zdecydowaliśmy. Nikt nie lubi się męczyć – taka prawda. Jednak można znaleźć zdrowy kompromis między głodzeniem się a przejadaniem. Takim kompromisem jest dieta 1500 kalorii. Dzięki niej możemy spokojnie stracić zbędne kilogramy, nie czując ciągłego głodu i nie narażając się na efekt jojo.
Założenia diety 1500 kalorii
Dieta ograniczona do 1500 kalorii dziennie sprawia, że nadal czerpiemy radość ze spożywania posiłków, nie odczuwamy dotkliwego głodu i jednocześnie chudniemy. Może nie tak szybko, jak na przykład stosując dietę 1000 kalorii, ale za to znacznie przyjemniej i trwalej. Miesięcznie dzięki tej diecie zrzucisz około 2-3 kilogramy. Jest to dieta, która może stać się sposobem na życie, ponieważ nie jest ograniczona czasowo z racji tego, iż nie jest w żadnej mierze szkodliwa dla naszego organizmu.
Proporcje to podstawa
Stosując tę dietę, możemy sobie pozwolić na niewielkie odstępstwa w ilości kalorii, jakie każdego dnia przyjmujemy, co w praktyce oznacza, że jednego dnia możemy zjeść 1600 a drugiego 1200 kalorii. Jednak najważniejsze jest, aby zawsze zachowane zostały odpowiednie proporcje pomiędzy wszystkimi składnikami pokarmowymi, jakich potrzebujemy. Musimy dostarczyć organizmowi odpowiedniej ilości białka, zdrowych tłuszczy oraz węglowodanów w innym wypadku nie mam co myśleć o zdrowym odchudzaniu i trwałych efektach swoich wyrzeczeń.
Niezbędna ilość posiłków
Stosując dietę opartą o 1500 kalorii, koniecznie musimy dostarczać naszemu organizmowi paliwa regularnie. Ważne więc jest, aby każdego dnia spożywać między 4 a 6 posiłków w równych odstępach czasowych wynoszących 3-4 godziny. Ma tutaj zastosowanie zasada: mało a często. Regularne posiłki utrzymają insulinę oraz glukozę w naszym ciele na stałym poziomie, a ty oszczędzisz sobie napadów wilczego głodu, które z zasady kończą się jedzeniem czegoś słodkiego lub bardzo kalorycznego i niezdrowego. Omijanie i łączenie posiłków stosując tę dietę, jest wykluczone i należy bezwzględnie tego przestrzegać.
Kaloryczność poszczególnych posiłków w diecie 1500 kalorii
- Śniadanie – około 375 kalorii – powinno być zjedzone w ciągu godziny od pobudki,
- Drugie śniadanie – około 150 kalorii,
- Lunch – około 375 kalorii,
- Podwieczorek – około 150 kalorii,
- Obiadokolacja – około 450 kalorii – jedzona maksymalnie 3 godziny przed udaniem się na nocny odpoczynek.
Dbaj o odpowiednie zbilansowanie
Ważne jest, aby w każdym daniu znalazły się różnorodne składniki pokarmowe. Koniecznie umieść warzywa na szczycie swojej listy. Dodawaj je do każdego posiłku. Owoce jedz rzadziej.
Kolejne są węglowodany złożone. Bez cienia przesady można powiedzieć, że także one powinny się znaleźć w praktycznie każdym ze spożywanych przez Ciebie posiłków podczas diety 1500 kalorii. Znajdziesz je w różnych typach ryżu, makaronach oraz chlebie żytnim i mąkach z pełnego ziarna.
Kolejnym składnikiem pokarmowym, który musi prawie zawsze gościć w Twoich posiłkach, będzie białko. Doskonałym źródłem białka jest mięso kurczaka oraz indyka, ryby, nabiał, strączki.
Jeden maksymalnie dwa posiłki powinny zawierać zdrowe tłuszcze tj. orzechy, oliwa z oliwek, olej czy awokado. Jeśli w powyższy sposób zbilansujesz swoją dietę, to masz gwarancję, że bez wątpienia będzie ona zdrowa oraz smaczna.
Pij dużo wody
Każdego dnia musisz pić odpowiednią ilość wody niegazowanej. Jeśli nie lubisz samej wody, to możesz dodać do niej owoce lub miętę. Aby skutecznie funkcjonować, nasze ciało potrzebuje wody. Jest ona także konieczna przy spalaniu błonnika, w który obfituje każda dieta odchudzająca i dieta 1500 kalorii nie stanowi tutaj wyjątku. Łatwo wyliczyć ile wody potrzebuje Twój organizm – będzie to 30 mililitrów na każdy kilogram masy Twojego ciała. Tak więc kobieta o wadze 60 kilogramów potrzebuje minimum 1,8 litra wody dziennie.
Co z innymi napojami?
Podczas trwania diety (i najlepiej po jej zakończeniu również) postaraj się w znaczący sposób ograniczyć spożycie kawy. Niech będą to maksymalnie dwie filiżanki dziennie. Jeśli nie wyobrażasz sobie kawy bez mleka, to niech ma ono najwyżej półtora procent tłuszczu a najlepiej jeszcze mniej. Kawa znacząco odwadnia nasze ciało, co może sprawić, że mimo diety będziesz chudnąć wolniej.
Zrezygnuj z napojów gazowanych, słodzonych soków oraz nektarów. Dozwolone są tylko soki niesłodzone i w niewielkich ilościach np. w postaci jednej szklanki od czasu do czasu. Pamiętaj, jedna szklanka, a nie cała butelka. Na czas odchudzania odstaw alkohol. Najlepiej zupełnie. Ewentualnie możesz czasem sobie pozwolić na niewielką lampkę czerwonego wina, jednak naprawdę wyjątkowo.
Zmiana nawyków żywieniowych
Będąc na diecie 1500 kalorii mamy okazję do trwałej zmiany tego, co i w jaki sposób jemy. Konsekwentne odstawienie lub znaczące ograniczenie spożycia soli, cukru, tłustego mięsa oraz wędlin, gotowych przetworów mięsnych czy różnorodnych konserw, dań gotowych z paczek i słoików napakowanych chemią odbędzie się tylko z trwałą korzyścią dla naszego zdrowia i codziennego funkcjonowania. Rezygnacja ze słodyczy, przekąsek napakowanych tłuszczem do granic przyzwoitości oraz fast foodów sprawi, że poczujemy się lżej i będziemy mieli znacznie więcej energii do codziennego działania.
Co jeść na diecie 1500 kalorii?
Dieta 1500 kalorii powinna obfitować w warzywa, ryby, drób, doskonałej jakości wołowinę, kasze, razowe pieczywo, margaryny roślinne, oliwę z oliwek, olej rzepakowy, olej kokosowy, zdrowe zamienniki cukru (ksylitol, erytrol, stewia), chude sery, jogurty bez owoców i cukru, maślanki naturalne, kefiry, chude produkty mleczne, wodę, różne rodzaje herbat bez dodatku cukru (owocowa, ziołowa, zielona, czerwona).
Konieczne jest też zwiększone spożycie produktów, które zawierają dużo naturalnego błonnika pokarmowego – pełnoziarniste produkty zbożowe, owoce oraz warzywa. Wszystko po to, aby po nawet niewielkim posiłku czuć się sytym przez dłuższy czas. Błonnik pomaga także jelitom pracować skutecznie, dzięki czemu unikniemy bolesnych problemów z wypróżnianiem.
Także przygotowywanie posiłków powinno przejść metamorfozę. Rezygnujemy z panierek i smażenia na rzecz duszenia, grillowania i zdrowego gotowania na parze czy smacznego pieczenia w folii.
Aktywność fizyczna
Osiągniesz znacznie lepsze efekty, jeśli dietę 1500 kalorii uzupełnisz o regularne ćwiczenia. Warto wybrać ten typ aktywności fizycznej, który jest odpowiedni dla Ciebie i dopasowany do Twoich aktualnych możliwości. Nie kieruj się modą czy tym, co lubi Twoja koleżanka lub kolega z pracy.
Sprawdź różne rodzaje ćwiczeń i zdecyduj, które lubisz najbardziej. Dla jednych będzie to trening na siłowni, dla innych fitness, joga, cross fit, bieganie czy maszerowanie z kijami. Nieważne co ważne, że regularnie będzie Ci to sprawiało frajdę. Tylko wtedy będziesz do ćwiczeń podchodził z radością i konsekwencją. W innym wypadku będziesz traktować je jako zło konieczne i szybko się zniechęcisz.
Regularna aktywność fizyczna nie tylko pomoże Ci szybciej stracić zbędne kilogramy. Przyczyni się także do znaczącej poprawy stanu Twojego zdrowia i uchroni Cię przed zgubnymi konsekwencjami chorób powstających w wyniku otyłości. Poczujesz się lżej i zdrowiej. Będziesz mieć więcej energii do działania. Warto podjąć to wyzwanie, aby zdrowo i szczęśliwie żyć
Dieta 1500 kalorii z Be Diet Catering
Jeśli chcesz wypróbować dietę 1500 kalorii, a nie za bardzo wiesz jak się za to zabrać, to serdecznie zapraszamy do skorzystania z naszych diet pudełkowych będących w tym przedziale kalorycznym. Z nami schudniesz wygodnie oraz smacznie bez spędzania długich godzin na zakupach, oraz gotowaniu. Otrzymasz doskonale zbilansowane posiłki w odpowiedniej ilości. Wszystko po to, aby osiągnięcie założonych celów było szybsze, niż myślisz.
Dieta 1000 kalorii: efekty, założenia, co można jeść
Nasza rzeczywistość nie sprzyja zdrowemu odżywianiu. Za dużo pracujemy i jemy byle co, popijając hektolitrami kawy i zagryzając słodkim batonikiem. Dodajmy do tego wszechobecny stres i mamy mieszankę, która sprawia, że nie tylko tyjemy, czujemy się ociężali i ospali, ale także coraz częściej zapadamy na poważne schorzenia, które wiele wspólnego mają z naszą masą ciała. Nie bez powodu otyłość jest zaliczana do chorób cywilizacyjnych, a część naukowców mówi już nie o epidemii, ale o prawdziwej pandemii tego schorzenia. W jaki sposób może nam pomóc dieta 1000 kalorii?
Otyłość w Polsce
Światowy Indeks Bezpieczeństwa Żywnościowego przygotowany w roku 2016 przez Economist Intelligence Unit (EIU) na bezpośrednie zlecenie firmy DuPont klasyfikuje Polskę na piątym miejscu pod względem otyłości wśród krajów europejskich. Na pierwszym miejscu tego niechlubnego zestawienia znaleźli się Brytyjczycy, za nimi Czesi, Słowacy oraz Irlandczycy.
Badanie pokazuje, że na otyłość cierpi 25,2% naszych rodaków. Co oznacza, że ponad jedna czwarta Polaków powyżej 20 roku życia ma nadprogramowe kilogramy, które znacząco odbijają się na ich zdrowiu oraz codziennym życiu. Wiele z tych osób chce schudnąć i w tym celu testuje różnego rodzaju diety. Wśród nich jest także ta nazywana dietą 1000 kalorii. Przyjrzyjmy się jej nieco bliżej.
Założenia diety 1000 kalorii
Główną zasadą obowiązującą w tzw. diecie 1000 kalorii jest obniżenie wartości kalorycznej tak, aby w ciągu dnia spożywać nie więcej, jak 1000 kalorii właśnie. Tak mała ilość kalorii spowoduje, że nasz organizm będzie spalał własną tkankę tłuszczową, ponieważ dostarczymy mu zbyt mało energii do codziennego działania.
Należy jednak spożywać cztery lub pięć posiłków dziennie, aby równomiernie dostarczana energia pozwoliła nam normalnie funkcjonować. Najlepiej by były one jedzone o w miarę stałych godzinach. Absolutnie nie można prowadzić tej diety w taki sposób, że będziemy jeść dwa duże posiłki po 500 kalorii i nic więcej, ponieważ może to prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych. Jak do każdej diety tak i do tej najważniejsze jest podejście z rozsądkiem.
Ile kalorii powinien mieć każdy z posiłków w diecie 1000 kcal?
- Śniadanie – 200 kalorii,
- Drugie śniadanie – 150 kalorii,
- Obiad – 350 kalorii,
- Podwieczorek – 100 kalorii,
- Kolacja – 200 kalorii – powinna być zjedzona najpóźniej do godziny 19.00.
Jeśli chodzi o proporcje poszczególnych składników tj. białka, węglowodany czy tłuszcze to w tego rodzaju diecie zasadniczo nie odbiegają one od normalnego odżywiania. Trzeba się jedynie nieco więcej napracować, aby wszystko odpowiednio zbilansować. Można także skorzystać z pomocy, jaką w tej sprawie oferuje catering dietetyczny.
Produkty wskazane na diecie 1000 kalorii
Ważne jest, aby posiłki spożywane w ciągu dnia były urozmaicone i dostarczały organizmowi kompletu niezbędnych witamin oraz minerałów. Odpowiednio skomponowana dieta 1000 kalorii powinna zawierać chude mięso, kasze, ryby, warzywa oraz owoce. Taka dieta będzie jednocześnie odchudzająca i zdrowa dla naszego organizmu.
Ponadto należy włączyć do diety produkty, które przyspieszają przemianę materii tj. siemię lniane, pestki dyni oraz słonecznika, wyciskane soki przyrządzone ze świeżych owoców np. ananasa, jogurty. Warto wykorzystywać także zioła, które skutecznie podkręcają metabolizm. Należą do nich np. natka pietruszki, imbir, pieprz, gorczyca, curry, cynamon, ostra musztarda czy sproszkowany czosnek.
Także produkty bogate w błonnik wspomogą trawienie i przyspieszą nasz metabolizm. Właściwie powinny się one znaleźć w każdym z posiłków, które spożywamy. Dzięki nim na dłużej uciszymy odczucie głodu, jakie może pojawić się szczególnie na początku diety opartej o tysiąc kalorii. Znajdziemy go między innymi w kaszach, owocach, warzywach, roślinach strączkowych, pieczywie pełnoziarnistym i otrębach.
Należy też pamiętać o tym, aby pić dużo niegazowanej wody mineralnej – minimum 2 litry dziennie, herbatek ziołowych, niesłodzonej herbaty oraz kawy rozpuszczalnej.
Czego unikać będąc na tej diecie?
Podczas tej diety należy bezwzględnie zrezygnować ze wszystkich potraw smażonych. Powinniśmy także unikać wszystkiego, co zawiera cukry proste, czyli głównie biały cukier. Odstawiamy więc zupełnie słodycze, produkty wysoko przetworzone oraz słodkie wyroby cukiernicze.
Aktywność fizyczna w trakcie diety
Dieta oparta o tak niską ilość kalorii ma zdecydowane obostrzenia, jeśli chodzi o prowadzoną w jej trakcie aktywność fizyczną. Dzieje się tak dlatego, że organizm może być zwyczajnie osłabiony szczególnie na początku diety, zanim przestawi się na inny sposób odżywiania. Można wykonywać w tym czasie jedynie lekkie ćwiczenia fizyczne. Polecany jest umiarkowanie intensywny nordic walking, spacery, mało intensywna gimnastyka w domu oraz spokojna joga.
Możliwe efekty
Jeśli przestrzegamy diety 1000 kalorii dokładnie i nie zgadzamy się na żadne ustępstwa, to możemy liczyć na utratę około 1-2 kilogramów tygodniowo. Dzieje się tak głównie dlatego, iż zostają uruchomione rezerwy energetyczne, które zgromadzone zostały przez nasz zapobiegliwy organizm właśnie na taką okoliczność, kiedy dostarczymy mu zbyt mało energii do normalnego, codziennego funkcjonowania. Zobaczmy, jak to działa w praktyce?
Jeśli dla przykładu jesteśmy osobą, której dzienne zapotrzebowanie energetyczne wynosi 2000 kalorii. Tak więc prosto licząc, dostarczając organizmowi 1000 kalorii, tworzymy deficyt kaloryczny wysokości aż 1000 kalorii dziennie. Jak nasz organizm sobie z tym radzi?
Zasadniczo wygląda to tak, że pozostała niezbędna energia jest pozyskiwana z kwasów tłuszczowych, które tworzą się, kiedy tkanka tłuszczowa się rozpada. Każdy gram tłuszczu dostarcza nam siedmiu kalorii. Takim oto sposobem każdego dnia, aby uzupełnić ubytek kaloryczny, organizm spali około 143 g nadprogramowej tkanki tłuszczowej. W ciągu tygodnia będzie to około 1000 g, a to oznacza, że stracimy około kilograma na wadze.
Zalety diety 1000 kalorii
Celem tej diety jest utrata zbędnych kilogramów w krótkim czasie i jeśli restrykcyjnie podchodzimy do jej założeń, to z zasady udaje się go osiągnąć. Jednak niestety najczęściej nie jest to efekt długotrwały. Ponieważ trwała utrata kilogramów to nie tylko spalanie tłuszczu, ale szereg dodatkowych zmiennych, które muszą nastąpić ze zmianą nawyków żywieniowych na zdrowsze na czele.
Wady diety 1000 kcal
Podczas tej diety nasz organizm przeżywa szok. Nagle dostaje za mało energii, a to sprawia, że zachwiana zostaje równowaga. Ciało zdecydowanie tego nie lubi, więc broni się przed utratą tkanki tłuszczowej i w tym celu uruchamia różnorodne procesy, aby utrzymać poprzedni stan rzeczy.
Należą do nich np.:
- Spadek podstawowej przemiany materii
- Można powiedzieć, że ciało przestawia się na tryb, w którym zaczyna wykorzystywać mniej energii na codzienne funkcjonowanie. Niestety kolejny etap to coraz trudniejsze spalanie swojej tkanki tłuszczowej. Dlatego też pierwsze tygodnie stosowania diety 1000 kalorii mogą dać nam spektakularną utratę wagi a po jakimś czasie wskazówka wagi stanie w miejscu.
- Wraz z utratą tkanki tłuszczowej tracimy także mięśnie będące tkanką beztłuszczową.
- Spada poziom insuliny
- Dzieje się tak, ponieważ spożywamy mniej węglowodanów z racji zmniejszenia posiłków. Ponadto insulina zmniejsza łaknienie, jeśli więc mamy jej w ciele mniej to automatycznie trudniej nam zaspokoić pojawiający się głód.
- Obniża się poziom leptyny.
- Leptyna wywołuje uczucie sytości, jeśli więc jest jej zbyt mało, to ciągle czujemy głód i trudniej jest nam utrzymać tak restrykcyjną dietę.
- Wzrasta poziom greliny, która odpowiada za wywoływanie odczucia głodu, czyli kolejne utrudnienie na drodze do upragnionego celu.
- Podnosi się poziom kortyzolu
- Odpowiada on zasadniczo za rozpad białek w naszych mięśniach. To sprawia, że oprócz tłuszczu tracimy także mięśnie. A to efekt, którego nikt nie chce.
O czym należy bezwzględnie pamiętać?
Dieta 1000 kalorii będzie zdrowa, tylko jeśli zadbamy o prawidłową ilość niezbędnych witamin oraz minerałów w spożywanych posiłkach.
Trwałe efekty odchudzające są możliwe do osiągnięcia tylko poprzez trwałą zmianę nawyków żywieniowych. Nie łudź się, że jeśli po diecie 1000 kalorii wrócisz do swoich starych niezdrowych przyzwyczajeń, to unikniesz efektu jojo. Pojawi się on, szybciej niż przypuszczasz.
Jeśli stosujesz tę dietę zbyt długo, to możesz przestać chudnąć, ponieważ Twój metabolizm znacząco zwolni i przejdzie na tryb „energooszczędny”.
Będąc na diecie 1000 kalorii, nie możesz intensywnie ćwiczyć, bo narobisz sobie problemów. Możesz mieć mniej energii a ta, którą będziesz mieć, będzie potrzebna do pracy Twojego ciała. Nie forsuj się więc nadmiernie dla własnego bezpieczeństwa.
Jak dbać o dietę podczas zimowych aktywności?
Aby wiosna nie powitała nas zbędnymi kilogramami, powinniśmy zimą zadbać zarówno o odpowiednią ilość ruchu, najlepiej na świeżym powietrzu, jak i o właściwą zimową dietę. Tylko takie połączenie pozwoli nam, powitać ciepłe dni bez zastanawiania się jak będziemy wyglądać z lekkich ubraniach czy stroju kąpielowym na kolejnych wakacjach. Podejmij więc decyzję, że odpuścisz sobie w tym roku wiosenną akcję odchudzającą, ponieważ zwyczajnie nie będzie Ci potrzebna. Naprawdę wystarczy niewiele, aby zimą nie tylko nie przytyć, ale i zachować smukłą sylwetkę. Przy okazji unikniemy zimowych infekcji, ponieważ dzięki odpowiedniej diecie nasza odporność się wzmocni, a ćwiczenia pozwolą zahartować organizm. Same plusy. Tak więc do dzieła!
Jak i co jeść zimą?
Nie jedz tłusto – jedz mądrze
Wiele osób hołduje błędnemu przekonaniu, że zimą powinniśmy jeść tłuściej niż w ciepłych porach roku. W wyjątkowo chłodnych miesiącach nasze ciało spala więcej kalorii, niż kiedy jest upał. Ma to związek z faktem, że ciepłota naszego organizmu musi zostać zachowana nawet w momencie, gdy jesteśmy wystawieni na działanie niskich temperatur przez dłuższy czas. Większe spalanie kalorii oznaczać może, że częściej czujemy się głodni, przez co możemy zacząć podjadać tłuste przekąski czy potrawy. Należy mieć tego świadomość i tak planować posiłki, aby przerwy między nimi nie były zbyt długie oraz aby dostarczały nam one odpowiednie ilości kalorii. Dzięki temu niezdrowe podjadanie i związane z nim dodatkowe zimowe kilogramy nie będą nam grozić.
Regularne posiłki
Jedz niewielki posiłek mniej więcej co trzy cztery godziny. Dzięki stałemu dopływowi składników mineralnych, witamin oraz wody do naszego ciała nie odczujemy dokuczliwych napadów głodu, które w konsekwencji prowadzą do podjadania niezdrowych pokarmów. Dodatkowo regularne posiłki sprawią, że nasza odporność będzie działała bez zarzutu.
Jedz śniadania
Zimą nie wychodź z domu bez śniadania. Poranna porcja energii pobudzi do działania nie tylko Ciebie, ale i Twój metabolizm. Przygotuj wartościową owsiankę na ciepło z owocami, które najbardziej lubisz. Możesz także wykorzystać owoce mrożone, tylko pamiętaj, aby wyjąć je z zamrażarki wieczorem. Dodaj do nich orzechy, siemię lniane oraz pestki a otrzymasz śniadanie, które dostarczy Ci wielu wartościowych składników odżywczych i zaspokoi głód na kilka godzin. Możesz także przygotować kanapki z pełnoziarnistego pieczywa z dodatkiem wędliny albo niskotłuszczowego twarogu.
Wybieraj ciepłe posiłki oraz napoje
Na lato zostaw wszystko, co w Twojej diecie jest zimne. W chłodny czas musisz wspomóc organizm ciepłymi, wartościowymi i doskonale doprawionymi potrawami. Zdecydowanie najlepiej sprawdzą się treściwe zupy. Mają one jeszcze jedną niewątpliwą zaletę – nasycą Cię skutecznie na wiele godzin. Ponadto są bogactwem wartościowych składników odżywczych
i doskonale Cię rozgrzeją, szczególnie jeśli zdarzy Ci się naprawdę porządnie zmarznąć. Warto pić także napary ziołowe oraz herbatki z owoców i samodzielnie przygotowane soki.
Stosuj rozgrzewające przyprawy
Sprawią one, że Twoje posiłki będą doskonale smakować bez konieczności nadmiernego ich solenia czy słodzenia. Możliwości jest naprawdę sporo i wszystko zależy od tego, jakie są Twoje indywidualne predyspozycje. Warto także otwierać się na nowe nieznane smaki przypraw, które mogą się okazać naszą nowoodkrytą miłością. Zimą stosuj cynamon, goździki, gałkę muszkatołową, imbir, kolendrę, kurkumę, pieprz cayenne, kardamon, chilli czy gorczycę. Pomogą Ci one nie tylko rozgrzać się, kiedy przemarzniesz, ale także wspomogą utratę zbędnych kilogramów.
Polub tłuste ryby
To doskonałe źródło wartościowych tłuszczów w zimnych miesiącach. Zdecydowanie lepiej zjeść rybę niż kotleta schabowego, ponieważ ryba dostarczy nam niezbędne dla naszego mózgu oraz całego organizmu kwasy tłuszczowe omega-3 oraz ważne witaminy E, oraz A.
Zaprzyjaźnij się z kiszonkami
Zima jest czasem, kiedy nasza odporność zostaje wystawiona na próbę. Dlatego warto ją wzmocnić działaniem pożytecznych bakterii zawartych w kiszonkach. Zaprzyjaźnij się więc z kiszonymi ogórkami oraz kapustą. Możesz także wybrać fermentowane napoje mleczne. Dodatkowo wzbogać dietę zimową o produkty, które są naturalnymi prebiotykami – produkty zbożowe oraz otręby. Dzięki nim dobre bakterie w Twoim ciele będą się skutecznie namnażać.
Jedz warzywa oraz owoce – także te mrożone
Szczególne miejsce w zimowym jadłospisie powinny zajmować owoce cytrusowe, które mają w sobie dużo witaminy C, przez co stanowią doskonałe wsparcie dla naszego układu immunologicznego. W zimie, kiedy dostęp do świeżych owoców oraz warzyw jest utrudniony, warto wybierać te mrożone. Mają one praktycznie taką samą ilość dobroczynnych składników odżywczych jak świeże i zdecydowanie nie należy się ich bać. Dzięki mrożonkom nasza zimowa dieta zyska tak ważną różnorodność dostarczanych witamin i minerałów.
Naturalne antybiotyki
W porze gryp oraz wszechobecnych przeziębień warto wspomagać się naturalnymi antybiotykami takimi jak czosnek, chrzan, imbir oraz cebula. Pamiętajmy, jednak że najlepiej jeść je na surowo. Wtedy podniosą naszą odporność, dzięki czemu nie poddamy się zimowej epidemii grypy oraz przeziębieniom. Warto także stosować miód np. w postaci porannego ciepłego napoju, w którym połączymy go z wodą.
Nie daj się zimowej depresji z dietą zimową!
Nie ma co ukrywać, chłodna aura połączona z brakiem promieni słonecznych dla wielu z nas oznacza pogorszenie nastroju. A stąd już tylko krok do sezonowej depresji, która może znacząco odbić się nie tylko na naszych codziennych aktywnościach, ale także na wadze. Szczególnie że w takim depresyjnym nastroju ostatnim, na co będziemy mieć ochotę, będzie ruch, a wolny czas poświęcimy na siedzenie na kanapie i zajadanie się słodyczami oraz chipsami.
Aby do tego nie dopuścić, warto do swojej diety zimowej wprowadzić pokarmy bogate w witaminę B. Należą do nich np. kiełki, rośliny strączkowe, orzechy, nabiał, ryby oraz kasze różnego rodzaju. Możemy także zaopatrzyć się w suplementy diety zawierające witaminę D. Pomoże nam to przetrwać czas, kiedy słońca mamy jak na lekarstwo. Można także stosować światłoterapię przeprowadzaną w domu z pomocą lampy imitującej światło dzienne.
Pomysły na zimowy trening
Nawet najlepsza zimowa dieta niewiele nam da, jeśli nie połączymy jej z regularną aktywnością fizyczną. Opcji jest naprawdę sporo, możemy wybrać ruch na świeżym powietrzu albo przenieść ćwiczenia na siłownię lub salę fitness. Z powodzeniem możemy także ćwiczyć w domu, wykorzystując rowerek treningowy lub filmy instruktażowe w Internecie. Jeśli jednak zdecydujemy się na zimowy trening na zewnątrz, to warto pamiętać o kilku ważnych sprawach, aby był on nie tylko skuteczny, ale i bezpieczny.
Narty, nordic walking, łyżwy, biegnie lub po prostu spacery – wybierz, to co lubisz i na co masz największą ochotę. Ćwicząc na świeżym powietrzu w mroźne miesiące, będziesz tracić więcej kalorii niż latem, dlatego schudniesz szybciej. Dodatkowo wzmocnisz swoją odporność, a Twoje zahartowane ciało będzie z każdym treningiem lepiej znosiło zimno.
Zasadniczo ćwiczenia na mrozie odradza się tylko, kiedy wieje silny wiatr, który sprawia, że odczuwalna temperatura jest o wiele niższa od tej, którą wskazuje termometr.
Nic nie stoi więc na przeszkodzie, aby trenować w czasie mrozu, szczególnie jeśli zabezpieczymy skórę zimowymi kosmetykami i ubierzemy się odpowiednio. Właściwe ubranie to takie, które wykonano ze specjalnych zaawansowanych materiałów odprowadzających ciepło na zewnątrz, dzięki czemu odzież pozostanie sucha, nawet jeśli się spocimy. To bardzo ważne, ponieważ mokre ubranie błyskawicznie nas wychłodzi. Warto ubierać się „na cebulkę”. Nie można zapominać o czapce, ochronie szyi oraz rękawiczkach. Zachowaj szczególną ostrożność na oblodzonych oraz ośnieżonych terenach. Szczególnie jeśli Twoje buty nie są wyposażone w odpowiedni bieżnik.
Pamiętaj – bezpieczeństwo jest najważniejsze
Połączenie odpowiedniej diety oraz regularnych ćwiczeń fizycznych sprawi, że zima nie będzie Ci się już kojarzyć z tyciem i bezczynnością. Zauważysz jej pozytywne aspekty i niekoniecznie będzie to tylko koc, książki oraz seriale na kanapie. Spróbuj. Zaręczamy, że możesz tylko zyskać.
Jak być fit jesienią?
Jesień to czas, kiedy bardzo łatwo o spadek motywacji do czegokolwiek. Dzieje się tak głównie z powodu pogody, która jest w tym czasie tak zmienna, że czasem naprawdę trudno nam za tym nadążyć. Na przemian mamy słońce, deszcz, zachmurzenie, niską oraz wysoką temperaturę. Nie pomaga także zmniejszająca się z dnia na dzień ilość światła słonecznego, jakie do nas dociera. Do tego ciemne poranki i szybkie zmierzchy.
Nic tylko schować się głęboko pod kocem z kubkiem gorącej czekolady, książką, serialem i ukochanym zwierzątkiem. Albo jeszcze lepiej na wzór niedźwiedzi zapaść w sen zimowy. Kusząca perspektywa. Żeby było jasne, nie jesteśmy przeciwnikami leniuchowania z książką, ważne jednak by nie zalec z nią na kanapie na kilka miesięcy.
Sposoby na bycie fit jesienią
Jak w takich okolicznościach przyrody być fit? Jak zmotywować się do regularnej aktywności fizycznej jesienią? I co najważniejsze jak mieć w ogóle siłę do codziennego wstawania z łóżka?
Jesień nie musi oznaczać okupacji kanapy, abonamentu na niezdrowe przekąski i rezygnacji z jakichkolwiek aktywności poza przebieżkami między salonem a lodówką.
Sport
Jeśli zależy nam na zachowaniu zdrowia oraz pięknej, smukłej sylwetki to ćwiczyć powinniśmy bez względu na porę roku. Niby oczywista oczywistość jednak z nadejściem jesieni chce się tak jakoś mniej. Pół biedy, kiedy na zewnątrz świeci ciepłe słońce, liście połyskują pięknymi głębokimi kolorami, a kasztany złocą na resztkach trawy. Wtedy jest łatwiej zmusić się do wyjścia na trening. Jednak wystarczy, że pogoda się zepsuje, wieje silny wiatr oraz pada deszcz i niemal błyskawicznie znajdziemy sobie dwa miliony wymówek, żeby zostać w domu.
A naprawdę warto korzystać z uroków tej pory roku i trenować na zewnątrz. Szczególnie, że naprawdę wiele sportów doskonale uprawia się właśnie jesienią. Jakie?
Bieganie
Opustoszałe parkowe alejki są doskonałe do uprawiania biegania jesienią. Nie rób jakiś ambitnych planów. Po prostu ubierz się wygodnie, załóż polar i sportowe buty i wyjdź pobiegać. Żeby Ci się nie nudziło, zabierz ze sobą swoje ukochane dźwięki albo dla odmiany posłuchaj ptaków, które wbrew pozorom jesienią także pięknie śpiewają. Krok za krokiem poczujesz się coraz lepiej i Twój nastrój się poprawi. Bieganie jesienią może być naprawdę przyjemne, szczególnie że nie jest tak gorąco, jak latem, przez to sport sprawi Ci znacznie większą frajdę, bo nie zmęczysz się tak szybko, jak podczas upałów.
Rolki
Jesień to doskonały czas, aby nauczyć się jeździć na rolkach lub wrócić do tego sportu. Znajdź towarzystwo i ciesz się endorfinami, jakie zapewni Ci jazda po parku. Podziwiaj jesienne widoki, które dodatkowo Cię wyciszą i uspokoją skołatane stresem nerwy. A może zorganizujesz regularne przejażdżki z dziećmi, gronem znajomych czy partnerem. Umówienie się na stały czas i miejsce zminimalizuje ryzyko, że zrezygnujesz w ostatniej chwili. Przecież skoro się umówiliście, to będziesz, niezależnie od tego, jak bardzo kanapa będzie Cię wzywać.
Nordic walking
Jeśli wydaje Ci się, że to sport odpowiedni dla emerytów to masz rację – wydaje Ci się. Wiele osób myśli, że chodzenie z kijkami to nic skomplikowanego więc jakim cudem ma działać na nasze zdrowie. Wbrew pozorom nordic walking jest treningiem ogólnorozwojowym doskonałym dla wszystkich bez względu na wiek. Ma zbawienne działanie na wszystkie grupy mięśni w naszym organizmie. Można go uprawiać przez cały rok. A do tego jest bezpieczny, prosty i łatwy do opanowania dla każdego. Wystarczy wyposażyć się w odpowiednie kijki, ubrać na sportowo i w drogę. Praktycznie w każdym większym mieście działają grupy zrzeszające osoby, dla których maszerowanie z kijkami to sposób na życie. Warto poszukać takich osób, ponieważ dzięki temu, że będziemy trenować w towarzystwie, jest mniejsze prawdopodobieństwo, że odpuścimy sobie przy pierwszej nadarzającej się okazji.
Rower
Jesień to idealny czas na przyjemne rowerowe wycieczki z bliskimi. Nie jest już tak ciepło, jak latem, więc pedałowanie będzie znacznie bardziej komfortowe, a my nie zmęczymy się tak szybko. Rowerowe wycieczki możemy urozmaicić o pikniki z przyjaciółmi lub dziećmi i dzięki temu dodatkowo spędzić aktywnie czas na świeżym powietrzu. Warto cieszyć się się złotą polską jesienią i mieć co wspominać, kiedy za oknem zacznie królować zima.
Spacery
Jeśli z jakichś względów nie chcesz lub nie możesz trenować na zewnątrz, to wyjdź na spacer. Przebywanie na świeżym powietrzu jest niezbędne, aby dostarczyć swojemu organizmowi odpowiedniej dawki witaminy D i znacząco podnieść swoją odporność na bakterie oraz wirusy. Jeśli tego nie zrobisz, bardzo szybko zaczniesz czuć się ociężale, nie będziesz miał energii do wykonywania codziennych działań i przy każdej możliwej okazji będziesz łapał jesienne infekcje. Wyjdź codziennie, choć na pół godziny. Odetchnij jesiennym powietrzem i złap ostatnie promienie słoneczne, dzięki którym uzupełnisz poziom witaminy D, a jesienna chandra Cię nie dopadnie.
Jeśli nie trening na zewnątrz, to co?
Klub fitness lub siłownia
Treningi na świeżym powietrzu możesz z powodzeniem uzupełnić inną aktywnością fizyczną. Jesienią prawdziwe oblężenie przeżywają siłownie oraz kluby fitness. Bardzo często korzystają z nich osoby, które po prostu nie lubią jesiennych treningów na dworze albo jest za zimno na ich standardy treningowe. Ćwiczenia zorganizowane w klubie fitness mają tę zaletę, że podczas nich zawsze trenujesz z innymi, dzięki czemu łatwiej o motywację. Ponadto, jeśli zdecydujesz się na wykupienie karnetu na zajęcia lub siłownię to może być Ci zwyczajnie żal wydanych pieniędzy i będziesz regularnie trenować. Cóż, każda motywacja jest dobra, aby wdrożyć się w regularne ćwiczenia, szczególnie kiedy za oknem szaro, buro i ponuro. Zapisz się więc na pilates, jogę, zumbę czy inne zajęcia i działaj
Ćwiczenia w domu
Do nich będzie Ci potrzebne więcej motywacji. Jednak za ich wyborem przemawia fakt, że nie musisz nigdzie wychodzić no i możesz w trakcie treningu w domu oglądać ulubione seriale. Połączenie pięknego z pożytecznym – obejrzysz coś, co lubisz, a przy okazji wykonasz ćwiczenia. Jeśli masz problem, aby zmotywować się trenowania po południu czy wieczorem – ćwicz rano, zanim pójdziesz do pracy.
Odpowiednia dieta
Aby być fit jesienią musimy prócz regularnych treningów zadbać także od odpowiednio zbilansowaną dietę, która będzie się zasadniczo różniła od tej, jaką stosowaliśmy latem. Musi być to przede wszystkim dieta rozgrzewająca nasz organizm od środka. Jest to niezbędne głównie z racji tego, iż temperatura powietrza sukcesywnie spada. Dodatkowo powinna być zdrowa, aby zapewnić nam podniesienie odporności i utrzymanie odpowiedniej wagi bez względu na panujące na zewnątrz warunki atmosferyczne. Warto zadbać również o odpowiednią suplementację. Sprawdź najlepsze witaminy na jesień.
Jesienią warto, jest postawić na ciepłe śniadania, które od rana nas rozgrzeją i jednocześnie zapewnią optymalną dawkę energii na cały aktywny dzień. Produkty zbożowe będą w tej sytuacji idealnym rozwiązaniem. Pożywna owsianka z owocami oraz pestkami będzie na tę okazję doskonałą. Dostarczy nam ona witamin, niezbędnych składników mineralnych i będzie źródłem świetnej jakości błonnika. Warto jej spróbować bez względu na to, jakie wspomnienia mamy z dzieciństwa. Przecież teraz możemy ją przyrządzić po swojemu i cieszyć się jej zdrowymi właściwościami w swoim smaku. Jesienią powinniśmy dostarczać naszemu organizmowi energii w odpowiednich odstępach czasu. Nie należy więc zapominać o regularnym jedzeniu 4-5 posiłków dziennie.
Wskazane jest także włączenie do jesiennej diety następujących składników:
Białko
Przyspiesza produkcję tak bardzo potrzebnego nam jesienią ciepła w naszym organizmie i właśnie dlatego bogate w białko warzywa strączkowe oraz drób powinny na stałe zagościć w naszym jesiennym menu.
Warzywa oraz owoce
Najlepiej sprawdzą się w formie pieczonej, gotowanej oraz jako zupy kremy. Warto także jeść kiszonki. Dowiedz się również co przyrządzić z jesiennych warzyw.
Przyprawy
Czosnek, imbir, gorczyca, pieprz cayenne, cynamon, kurkuma, goździki, kardamon, wanilia, chilli czy gałka muszkatołowa nie tylko dodadzą naszym potrawom smaku, ale także skutecznie nas uodpornią i rozgrzeją.
Zdrowe tłuszcze
Oliwa z oliwek, awokado, ryby, orzechy, olej lniany będą miały zbawienne działanie na nasz organizm i jednocześnie nie spowodują przybierania na wadze
Ciepłe napoje
Ciepła woda, herbatki i napary ziołowe doprawione miodem oraz rozgrzewającymi przyprawami pomogą nam się ogrzać i odprężyć
Jesienią w diecie należy unikać:
Owoców cytrusowych
Choć stanowią doskonałe źródła niezbędnej nam jesienią witaminy C, to jednocześnie wychładzają nasz organizm.
Produktów wytworzonych z białej mąki
Najlepiej zastąpić je produktami pełnoziarnistymi
Podsumowanie
Jak pokazują powyższe przykłady, jesień wcale nie musi oznaczać zaszycia się w domu w oczekiwaniu na wiosnę. Możemy w tym czasie doskonale się odżywiać i spędzać aktywnie czas na świeżym powietrzu ciesząc się tym, co jesień ma nam do zaoferowania. A jest tego naprawdę sporo. Ważne, tylko, aby to piękno zauważyć i po prostu z tego skorzystać.
Witaminy na chandrę — co jeść jesienią?
Każda z czterech występujących po sobie pór roku jest inna. Czy tego chcemy, czy też nie przyroda ma ogromny wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie. Jednak mając świadomość zachodzących w trakcie całego roku zmian, jesteśmy w stanie reagować na tyle szybko, aby nie poddać się ich negatywnym konsekwencjom.
Idąc tym tropem, ponieważ jesienna aura w naszej szerokości geograficznej jest przepełniona wysuszającym wiatrem, deszczami oraz przenikliwym chłodem, jesienna dieta musi obfitować w potrawy ciepłe, wilgotne, bardziej oleiste oraz bardziej pikantnie doprawione, ponieważ dzięki temu uda się nam zachować niezbędną do prawidłowego funkcjonowania równowagę przyrody i organizmu.
Jakie witaminy na jesień?
Niestety jesień oraz zima to czas, kiedy z różnych powodów (np. uboższa w warzywa i owoce dieta, mniej światła słonecznego) cierpimy na niedobory witamin niezbędnych dla zdrowia oraz doskonałego samopoczucia. Na jakie substancje szczególnie zwrócić uwagę i jak sobie pomóc odpowiednią dietą i suplementacją? Odpowiadamy poniżej
Witamina D3
Każdemu z nas zdarzyło się jesienią czuć się gorzej. I wcale nie musimy być do tego jakoś specjalnie przeziębieni czy zagrypieni. W zdecydowanej większości za spadek naszego nastroju odpowiada niedobór światła słonecznego, które chowa się przez większość jesiennego czasu za gęstymi chmurami. Niechybną konsekwencją braku promieni słonecznych jest niedobór witaminy D, na który na całym świecie cierpi nawet miliard ludzi.
Witamina D jest hormonem wytwarzanym w naszych organizmach w wyniku zaawansowanych przekształceń cholesterolu, które, aby nastąpić, potrzebują, aby światło słoneczne zadziałało na naszą skórę.
Ten łańcuch przyczynowo-skutkowy wygląda następująco
- Skóra zostaje wystawiona na działanie promieni słonecznych.
- W konsekwencji tego produkuje substancję 7-dehydrocholesterol.
- W wątrobie przekształcona jest do innej aktywnej formy 25 (OH) D.
- A następnie w nerkach zmienia się w kalcytriol (1-25 (OH) D), którego zadaniem jest zwiększenie wchłaniania fosforanów oraz wapnia w układzie pokarmowym. Dzięki temu nasz układ immunologiczny jest stymulowany, a my rzadziej odczuwamy jesienny spadek nastroju oraz tak często nie zapadamy na przeziębienia i grypy.
Witamina D jest rozpuszczalna w tłuszczach tak więc najlepiej przyjmować ją w trakcie spożywania posiłków bogatych w tłuszcze. Jest wydalana wraz z moczem oraz potem jednak magazynuje się w wątrobie oraz tkance tłuszczowej.
Naturalne źródła witaminy D3
Witaminę D3 znajdziemy w pokarmach tj. tłuste ryby (makrela, tuńczyk, sardynki, łosoś), wątróbka, żółtka jaj kurzych, pełnotłuste sery oraz mleko. Jednak musimy być świadomi, że spożywanie tych pokarmów nie jest w stanie pokryć naszego dziennego zapotrzebowania na witaminę D3, szczególnie kiedy za oknem króluje jesień oraz zima
Suplementacja witaminy D3
Przed rozpoczęciem suplementacji witaminy D należy zbadać poziom 25 (OH) D. Ponowne badanie należy zrobić po dwóch miesiąca od rozpoczęcia kuracji suplementacyjnej. Witaminę D3 w kapsułkach należy zatem przyjmować głównie jesienią oraz zimą, może się także zdarzyć, że będziemy wymagali suplementacji przez cały rok. Specjaliści zalecają, aby przyjmować około 70 IU witaminy D3 na jeden kilogram naszej wagi ciała. Uśredniając, wynika z tego, że zalecana dawka na dobę to około 2000 IU. Jeśli zaś stwierdzono znaczne jej braki w organizmie, to dawkę można podnieść do nawet 10 000 IU. Na szczęście na rynku znajdziemy wiele suplementów o różnych zawartościach witaminy D.
Warto pamiętać, iż witamina D lubi mieć towarzystwo innych witamin, które pomogą nam zachować równowagę przy ewentualnych jej przedawkowaniach i związanych z nimi skutkami ubocznymi:
- witamina A – chroni przed toksycznością witaminy D,
- magnez – znacząco wpływa na jej aktywność,
- witamina K – pomaga racjonalnie wykorzystywać wapń zawarty w witaminie D, dzięki czemu przy dużej suplementacji unikniemy nadmiaru wapnia w organizmie.
Witaminy z grupy B
Ta złożona grupa witamin odpowiada w dużej mierze za prawidłowe funkcjonowanie naszego układu nerwowego. Poza tym biorą one aktywny udział w wielu procesach biochemicznych. Pomagają także łagodzić nasze napięcia nerwowe, poprawiają koncentrację i zapewniają dobry nastrój. Tak więc aby nie dopuścić do znacznego obniżenia naszego samopoczucia, warto profilaktycznie zadbać o odpowiedni poziom witamin z grupy B w naszym organizmie poprzez spożywanie właściwych pokarmów lub/i odpowiednią suplementację.
Naturalne źródła witamin z grupy B: różnorodne produkty zbożowe tj. ryż, kasze, płatki owsiane, nasiona roślin strączkowych, mięso oraz wędliny dobrej jakości, nasiona sezamu, słonecznika oraz dyni, ziemniaki, orzechy.
Tryptofan
Należy do tych aminokwasów, których nasz organizm nie jest w stanie wytworzyć samodzielnie. Możemy więc dostarczać go jedynie z pożywieniem. Tryptofan bierze aktywny udział w produkcji serotoniny zwanej także potocznie hormonem szczęścia. Ponadto odpowiada także za wytwarzanie melatoniny, dzięki której nasz organizm wie, kiedy powinien udać się na nocny wypoczynek. Tryptofan zapewnia nam prawidłowe funkcjonowanie całego układu nerwowego, reguluje nastrój oraz zmniejsza nerwowe pobudzenie.
Jego niedobór może się objawiać znaczącym spadkiem energii, stanami lękowymi, zwiększoną wrażliwością na ból, pogorszeniem samopoczucia, agresywnością oraz może także prowadzić do epizodów depresyjnych. Planując suplementację tryptofanu, należy pamiętać, że w preparatach występuje on zawsze obok innych witamin i składników mineralnych, które pozytywnie wpływają na poprawę samopoczucia oraz bezsenność.
Naturalne źródła tryptofanu: pestki dyni, banany, soja oraz jej przetwory, cielęcina, ser mozzarella, mięso z kurczaka – szczególnie piersi, otręby owsiane, tuńczyk, gotowana biała fasola, jajka kurze.
Kwas foliowy – witamina B9, witamina B11, folacyna
Badania wskazują jasno, że blisko 40% osób, które cierpią na zaburzenia nastroju z depresją włącznie, ma niedobory kwasu foliowego. Jego braki mają duży wpływ na produkcje serotoniny, gdyż w takiej sytuacji podnosi się poziom homocysteiny. Tak więc jest on niezbędny, nie tylko jak się powszechnie wydaje dla kobiet w ciąży. Kwas foliowy wpływa zbawiennie na nasz stan psychiczny oraz układ nerwowy. Ponadto pomaga niwelować zgubne skutki stresu oraz oznaki zmęczenia organizmu. Jego niedobór szczególnie w okresie jesienno–zimowym może sprawić, że stracimy zapał do wszystkiego, zaczniemy reagować nerwowo oraz agresywnie na sytuacje, które wcześniej nie robiły na nas wrażenia.
Naturalne źródła kwasu foliowego: soczewica, ciecierzyca, szparagi, sałata, szpinak, kapusta, brokuły, fasola, buraki, awokado, brukselka, natka pietruszki, zielony groszek, kalafior, pomarańcze, komosa ryżowa, ziarna słonecznika,
Kwasy omega-3
Bardzo ważnym kwasem tłuszczowym dla zdrowego funkcjonowanie naszego mózgu jest kwas DHA. Kwas dokozaheksaenowy (DHA) to wielonienasycony kwas tłuszczowy omega – 3, należący do niezwykle pożytecznej grupy kwasów tłuszczowych egzogennych. Kwasy omega – 3 pełnią ważną funkcję w regulacji naszego nastroju, chronią przed jego wahaniami, a także mają znaczący wpływ na zapobieganie zarówno depresji, jak i demencji starczej. Poza tym niezwykle korzystnie wpływają na nasze zaawansowane funkcje poznawcze oraz intelekt, a także łagodzą zbytnie pobudzenie i wybuchy agresji w przypadku zaistnienia sytuacji stresowych.
Naturalne źródła kwasów omega-3: tłuste ryby morskie tj. łosoś norweski, makrela czy tuńczyk, orzechy, awokado oraz oliwa z oliwek wysokiej jakości.
Co oprócz odpowiedniej jesiennej diety?
Musimy pamiętać, że nie tylko dietą możemy stabilizować nasze samopoczucie jesienią. Niezwykle ważne są także inne działania mające wpływ na to, czy nasza zwyczajowa chandra się pojawi, czy nie.
Ruch na świeżym powietrzu
Kiedy aura za oknem nie zachęca do wychodzenia, wielu z nas zamienia aktywność na świeżym powietrzu na zajęcia na siłowni czy w klubie fitness, a to zasadniczy błąd. Kiedy tylko się da, powinniśmy wybierać ćwiczenia na zewnątrz. W myśl zasady, że nie ma złej pogody do treningu może być tylko niewłaściwe ubranie. Regularne trenowanie na powietrzu sprawi, że nasze samopoczucie ulegnie znaczącej poprawie, ponieważ produkcja endorfin o to zadba. Jeśli nie masz ochoty na intensywny wysiłek fizyczny, to wyjdź na spacer, zrelaksuj się i pozwól smutkom opuścić Twój umysł. Sprawdź także sposoby na bycie fit jesienią.
Otocz się kolorami
Nie namawiamy do generalnego remontu i przemalowywania ścian (chyba że właśnie na to masz ochotę). Wystarczy, że dodasz swojemu otoczeniu trochę energetycznych kolorów. Może to będą jakieś dodatki do garderoby w żywych kolorach? A może kolorowa kapa na łóżko czy kilka poduszek? Możesz też kupić sobie niewielkim kosztem kubek w najbardziej szalonym kolorze, jaki tylko przychodzi Ci do głowy. Każde z tych działań sprawi, że będziesz mieć energetyczne barwy w zasięgu wzroku, aby od czasu do czasu popatrzeć na nie i poczuć ich niezwykłą moc. Pamiętaj, tylko żeby nie przesadzić z czerwienią, ponieważ może powodować agresję.
Magia muzyki
Każdy z nas ma takie dźwięki, które wprawiają go w doskonały nastrój, sprawiają, że chce nam się śpiewać, tańczyć i uśmiechamy się do siebie. To jest ten czas, kiedy należy się nimi wspomóc. Wykorzystaj znane utwory lub poszukaj całkiem nowych. Poszerzaj swoje horyzonty i wybierz coś, czego nigdy nie słuchałeś. Warto otworzyć się na nowe i nieznane to zawsze budzi ekscytację i zaciekawienie. Słuchaj swojej ukochanej muzyki regularnie, aby dobry nastrój Cię nie opuszczał każdego dnia.
Terapia zapachami
Nic tak nie relaksuje po ciężkim dniu w pracy i powrocie do domu przez deszcz oraz wiatr jak kąpiel z dodatkiem aromatycznych olejków i płynów. Wybierz lawendę lub miętę pieprzową, aby Twój skołatany stresem umysł się wyciszył i uspokoił. Możesz także użyć kadzidełek lub naturalnie aromatyzowanych świec. Każdy z tych zabiegów sprawi, że poczujesz się odprężony i spokojny.
Podsumowanie
Jesień z jednej strony cieszy nas mnogością barw i obfitością jesiennych przysmaków, z drugiej zaś mniejsza ilość słońca i kapryśna pogoda wpędza nas pod kołdrę, pod którą najchętniej zostalibyśmy do wiosny. Aby pomóc sobie przetrwać ten czas możemy wspomóc się zarówno dietą bogatą w to, czego teraz potrzebujemy, jak i podjąć inne niezmiernie przyjemne działania, które skutecznie poprawią nasze samopoczucie. Wszystko jest w naszych rękach, więc trzeba po prostu zacząć działać i nie dać się jesiennej chandrze.
Nadwrażliwość na gluten - jakie choroby?
Czy warto zrezygnować z glutenu?
Gluten to nazwa określająca ponad 70 zapasowych białek pszenicy, która składa się w około 15% z białka a pozostały jej składnik to skrobia. Jeśli wypłuczemy skrobię z mąki pszennej, to zostanie nam czysty gluten. Dieta pozbawiona glutenu stanowi dla osób chorujących na celiakię prawdziwe wybawienie. Jest to doskonale sprawdzona metoda leczenia tej choroby.
Wiele osób, które nie chorują na celiakię, po odstawieniu glutenu czują się znacznie lepiej. Dlatego, choć nie ma jeszcze badań, które pozwalałyby na zdiagnozowanie tej dolegliwości, to uważa się, że istnieje coś takiego jak nieceliakalna nadwrażliwość na gluten.
Jeśli jednak wydaje Ci się, że dieta bezglutenowa rozwiąże wszystkie Twoje problemy zdrowotne, to jesteś w błędzie. Powinieneś wpierw zdiagnozować źródło lub źródła nękających Cię dolegliwości, a dopiero później rozważać zmianę diety na taką, która pomoże Ci w posiadanych schorzeniach, alergiach i nietolerancjach pokarmowych.
Zboża zawierające gluten:
- pszenica,
- jęczmień,
- żyto,
- owies.
Zboża bezpieczne w diecie bezglutenowej:
- ryż,
- kasza jaglana,
- gryka,
- amarantus,
- proso,
- komosa ryżowa,
- kasza gryczana,
- kasza kukurydziana
Choroby związane z glutenem
Istnieje wiele chorób, których występowanie wiąże się bezpośrednio lub pośrednio ze spożywaniem glutenu. Poniżej przytaczamy kilka głównych, z pełną świadomością, że ta lista nie wyczerpuje tematu w pełni.
Celiakia
Jest bodajże najbardziej znanym schorzeniem związanym z nietolerancją glutenu. Choruje na nią między 1 a 2% światowej populacji. To ogólnoustrojowa choroba autoimmunologiczna, której celem jest uszkodzenie jelita cienkiego. Główną przyczyną celiakii jest niewłaściwa reakcja organizmu na gluten.
Przyjmuje się, że za rozwój celiakii odpowiada gluten, predyspozycje genetyczne, czynniki środowiskowe, przebyte infekcje, leki oraz stres. Częstotliwość występowania tej choroby wzrosła znacznie w ciągu ostatnich 50 lat. Można na nią zachorować w każdym momencie życia i każdy chory ma swój własny zestaw objawów, który może znacznie różnić się od innych.
Gdy osoba nieświadoma swojej choroby zje produkt zawierający gluten, komórki jej układu odpornościowego uznają go za wroga i próbują z nim walczyć, co powoduje stan zapalny. Jeśli stan ten jest chroniczny, to zapalenie niszczy okoliczną tkankę i prowadzi do zaniku kosmków jelitowych, które tracą swoją zdolność do wchłaniania składników pokarmowych z pożywienia.
Działa to podobnie jak w przypadku pożaru domu. Strażacy gaszą pożar, ale pozostają zgliszcza, czyli spalony budynek. Jelito cienkie jest uszkodzone, co w konsekwencji prowadzi do niedoborów witamin, minerałów oraz przedłużających się biegunek. Chory nie ma pojęcia, dlaczego ciągle czuje się zmęczony i odczuwa wiele innych pozornie niepasujących do siebie objawów. Jeśli nie przestanie spożywać glutenu, jelita się nie zregenerują, a organizm ciągle będzie wysyłał niepokojące symptomy
Skutki celiakii:
- niedobór witamin oraz składników mineralnych,
- anemia,
- chroniczne zmęczenie,
- osteoporoza,
- neuropatie.
Nadwrażliwość na gluten
To stosunkowo młode schorzenie i nie istnieje jeszcze żaden test potwierdzający nieceliakalną nadwrażliwość na gluten. Jednak nie ulega wątpliwości, że istnieje grupa pacjentów, która nie ma celiakii ani innych schorzeń, a po odstawieniu glutenu czuje się znacznie lepiej. Ich objawy wracają, kiedy na powrót włączą gluten do swojej diety. U tych pacjentów nie dochodzi do uszkodzenia jelit, jakie towarzyszą np. celiakii. Jednak aby wykluczyć jej obecność, warto w takiej sytuacji przebadać się pod kątem tej choroby
Objawy nadwrażliwości na gluten są zmienne, ale obejmują najczęściej:
- wzdęcia,
- gazy,
- biegunki,
- zaparcia,
- bóle brzucha,
- mdłości,
- złe samopoczucie,
- zmęczenie,
- bóle głowy,
- tzw. mgłę mózgową,
- drętwienie kończyn,
- bóle mięśni oraz stawów.
Co ciekawe objawy ustępują natychmiast po odstawieniu glutenu i
błyskawicznie wracają po włączeniu go do jadłospisu. Badane osoby często cierpią także na inne dolegliwości jak nietolerancja laktozy czy
fruktozy oraz niewielkie zapalenia jelita grubego i kiedy podda się je
leczeniu w kierunku tych schorzeń, mogą stopniowo wrócić do spożywania glutenu. Dlatego tak ważna jest odpowiednia diagnoza.

Zespół jelita drażliwego
Jest to czynnościowe zaburzenie jelit, na które choruje od 5 do 20% światowej populacji. Chorują na nie zarówno osoby dorosłe, jak i dzieci, przy czym częściej chorują kobiety. Przyczyna schorzenia leży w zmianie sposobu funkcjonowania przewodu pokarmowego. Jelita wyglądają normalnie, jednak pacjent cierpi z powodu bardzo bolesnych objawów, które pojawiają się w nieoczekiwanych sytuacjach, co dodatkowo odciska piętno na psychice chorego. Znacznie częściej diagnozuje się osoby, u których objawy są częste niż te, które mają je sporadycznie
Objawy zespołu jelita drażliwego:
- naprzemienne biegunki oraz zaparcia,
- wzdęcia,
- gazy,
- dolegliwości brzuszne,
- ostry ból brzucha.
Przyjmuje się, że aby stwierdzić zespół jelita drażliwego chory musi odczuwać symptomy choroby przez przynajmniej trzy dni w miesiącu przez cały ostatni kwartał – są to tak zwane kryteria rzymskie. Ponadto bólowi muszą towarzyszyć inne objawy z listy zdefiniowanych dodatkowo symptomów związanych z wypróżnianiem. Niestety często osoby cierpiące na zespół jelita drażliwego są mylnie diagnozowane jako chore na celiakię, co poniekąd uniemożliwia skuteczną terapię. Leczenie jest długotrwałe i wymaga zarówno restrykcji żywieniowych, jak i stosowania różnorodnych środków farmakologicznych z antydepresantami włącznie co często wzbudza sprzeciw pacjentów.
Cukrzyca
Pewnie masz teraz mocno zaskoczoną minę, bo jak to cukrzyca i gluten? Podczas gdy badania jasno pokazują związek cukrzycy typu 1 z celiakią, czyli nietolerancją glutenu. Tego typu cukrzyca wiąże się bezpośrednio z niedoborem lub brakiem insuliny. Hormonu, dzięki któremu zachodzi metabolizm oraz wykorzystanie glukozy w naszym organizmie.
Cukier jest niezbędny do prawidłowego działania naszego mózgu, mięśni oraz innych elementów w naszym ciele. Jeśli zaś nie może dotrzeć do komórek, to gromadzi się we krwi, dociera do nerek i jest usuwany wraz z moczem. Więc z jednej strony chory czuje ciągłe pragnienie, a z drugiej co chwilę musi oddawać mocz.
Jeśli taka sytuacja ma miejsce przez długi czas, organizm zaczyna czerpać energię do działania z zapasów białek oraz tłuszczy co w konsekwencji sprawia, że chory chudnie i traci masę mięśniową. Z kolei ten proces prowadzi do niebezpiecznego uwalniania kwasów tłuszczowych do krwi, co może skończyć się śpiączką cukrzycową, a nawet prowadzić do śmierci chorego.
Celiakia występuje znacznie (5-7 razy) częściej u osób z cukrzycą typu 1. Często jest niestety tak, że chory, u którego zdiagnozowano celiakię, w późniejszym okresie chorują także na cukrzycę
Neuropatia
Nazwa tego schorzenia pochodzi od greckiego neuron – nerw oraz pathos – cierpienie. Dotyczyć może każdego rodzaju nerwów zarówno tych związanych z ruchami mimowolnymi (autonomiczne), kontrolującymi ruchy kończyn (motoryczne), jak i tymi, które mają za zadanie przekazywać informacje na temat pozycji ciała, gorąca, zimna czy bólu (sensoryczne).
Najpopularniejszą odmianą tej choroby jest neuropatia obwodowa. Termin ten obejmuje zmiany w normalnym odczuwaniu. Dotyczą one najczęściej twarzy, dłoni oraz stóp. Objawia się głównie w formie parestezji (pieczenie, mrowienie), odrętwienia, kurczów, zespołu niespokojnych nóg, oraz ogromnego bólu dłoni i stóp. Parestezję w łagodnej formie odczuwa czasem każdy z nas, kiedy za długo siedzisz np. po turecku i kiedy wstajesz, czujesz jakby, nakłuwały Cię miliony szpileczek.
Najwięcej przypadków neuropatii stwierdza się u pacjentów z cukrzycą typu 1 oraz tych, którzy cierpią na celiakię i inne choroby autoimmunologiczne
Produkty bezglutenowe
W związku z tym, iż w ostatnich latach zainteresowanie dietą bezglutenową znacznie wzrosło, zarówno u osób, które mają ku niej podstawy chorobowe, jak i u tych które często traktują ją jako lek na każdą dolegliwość, na rynku pojawił się ogrom produktów oznaczonych jako bezglutenowe. Kupując je, warto zwrócić uwagę na skład. Ponieważ niestety może się okazać, że zrobimy sobie nimi więcej szkody niż pożytku.
Produkty bezglutenowe zawierające wzmacniacze smaku, substancje wiążące czy emulgatory mogą przyczyniać się do zaostrzenia stanów zapalnych w jelitach. Podobnie jest z produktami, które wyglądają na zdrowe i naturalne, ale mogą podrażniać jelita, bo kiedy spojrzymy na ich skład, okazuje się, że wcale takie zdrowe nie są. Więc może się zdarzyć, tak że rezygnujemy z glutenu, jemy produkty go pozbawione, a pomimo to czujemy się źle i mamy objawy choroby. Czytanie etykiet przy diecie
bezglutenowej to podstawa. Jasne jest, że bezglutenowe produkty
spożywcze ułatwiają życie chorym i znacznie poszerzają ich jadłospis,
jednak trzeba wybierać je mądrze, aby nie narobić sobie problemów.
Najlepsza dieta
Pamiętajmy także, że najlepszą dietą dla osób, które muszą eliminować gluten, zawsze będzie menu oparte o produkty świeże oraz jak najmniej przetworzone. Tylko one dostarczą nam naturalnych składników odżywczych, minerałów oraz witamin. Zbilansowana oraz zróżnicowana dieta to doskonały wybór. Jedz warzywa surowe oraz gotowane al dente, owoce ze skórką, pełne ziarna bezglutenowe, wybieraj białko z ryb, chudego mięsa i drobiu oraz te pochodzące z roślin strączkowych, nasion i pestek. Wszystko po to, aby Twoja dieta bezglutenowa był także dietą zdrową i smaczną.
Jak wykorzystać zdrowe, sezonowe warzywa jesienią?
Przyszła jesień i musimy się z tym pogodzić. Jeśli nawet w ciągu dnia świeci słońce, to jego promienie są słabsze, a chłodne poranki i wieczory sprawiają, że mamy ochotę schować się pod ciepłym kocem. Najwyższa więc pora zmienić dietę na bardziej odpowiednią. Idealnym rozwiązaniem jest, aby w tym czasie maksymalnie wykorzystać w naszym menu warzywa oraz owoce sezonowe, których jest naprawdę sporo.
Sezonowe warzywa na jesień
Są one nie tylko pięknie kolorowe, ale też smaczne i wypełnione po brzegi witaminami i składnikami odżywczymi, które pomogą nam w zdrowiu spędzić chłodny jesienno-zimowy czas. Ponadto ich mnogość daje nam możliwość eksperymentowania i odkrywania zupełnie nowych smaków i aromatów, o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia. Nie bez znaczenia jest także fakt, że sezonowe warzywa oraz owoce są najświeższe i najtańsze co pozytywnie wpłynie na stan naszego domowego budżetu. Dowiedz się również jakie witaminy powinniśmy spożywać jesienią. Na jakie produkty warto więc zwrócić szczególną uwagę jesienią i dlaczego? Zapraszamy do lektury!
Dynia
To warzywo, które można by z powodzeniem okrzyknąć królową jesieni, ponieważ kojarzy się z nią jak żadne inne. Sezon na dynie jest od września do marca, a możliwości, jakie daje w kuchni, przyprawiają o zawrót głowy. Dynia jest wyjątkowo lekkostrawna, a jej sto gramów to tylko 30 kalorii. Ponadto posiada wiele właściwości leczniczych, które wynikają z jej unikalnego składu, w który wchodzą zarówno różnorodne witaminy (A, B1, B2, B6, C, E, K, tiaminy, ryboflawiny), jak i składniki mineralne (beta-karoten luteina, wapń, niacyny, fosfor, żelazo, magnez, potas). Z jej pomocą można leczyć problemy z trawieniem, nerkami oraz pęcherzem moczowym, miażdżycą i nadciśnieniem tętniczym. Dynia jest także świetnym środkiem przeciwko nudnościom i wymiotom oraz podnosi odporność. Znacząco wpływa także na nasze zdolności widzenia. A to nie wszystkie z jej zalet.
Oprócz samej dyni warto wykorzystywać także zawarte w niej pestki, które obniżają poziom złego cholesterolu, wpływają na zdrowie prostaty u mężczyzn, a kobietom zapewniają gęste włosy, piękną skórę oraz mocne paznokcie.
Z dyni możemy przyrządzić między innymi:
- zupę krem,
- dania z makaronem oraz ryżem,
- naleśniki,
- pyszne ciasta,
- zapiekanki,
- farsze,
- purée z dyni, które dodatkowo możemy z powodzeniem zamrozić.
Buraki czerwone
Podobnie jak w przypadku dyni sezon na buraczki przypada między wrześniem a marcem. Jest to warzywo bardzo bogate w różnorodne witaminy (A, B6, C, E, K, tiaminy, ryboflawiny, niacyny) oraz składniki mineralne niezbędne dla naszego zdrowia (wapń, żelazo, magnez, fosfor, potas, sód, cynk). Buraki stanowią doskonałe źródło żelaza, co sprawia, że skutecznie zapobiegają anemii i są pomocne podczas leczenia białaczki. Ponadto barwniki, które nadają warzywom intensywny kolor, są wyjątkowo silnymi przeciwutleniaczami i dzięki nim nasze komórki przyswajają czterokrotnie więcej wartościowego tlenu. Buraki ponadto wykazują działanie regulujące ciśnienie krwi i co ciekawe zawarte w nich azotany działają tym mocniej, im pacjent ma wyższe ciśnienie. Regulują także poziom cholesterolu i przeciwdziałają zwapnieniu naczyń krwionośnych, a duża zawartość kwasu foliowego wpływa zbawiennie nie tylko na dzieci w okresie płodowym. Buraki pomagają też kobietom łagodzić skutki menopauzy i wspomagają naszą odporności w walce z wirusami.
Z buraków możemy przyrządzić między innymi:
- soki i zdrowe koktajle,
- musy,
- zupy,
- kotlety i burgery,
- hummus,
- sałatki i surówki,
- ciasta,
- dodatki do kanapek.

Papryka
W naszym kraju świeża papryka jest dostępna od października. Jest warzywem tak wszechstronnym, że można z niej przygotować ogrom potraw. Wynika to głównie z faktu, iż istnieje bardzo dużo odmian papryki o różnorodnych smakach oraz poziomie ostrości. Dlatego też każdy znajdzie paprykę odpowiednią dla siebie niezależnie czy gustuje w potrawach mniej, czy bardziej pikantnych. Papryka jest doskonałym źródłem różnorodnych witamin (A, E, C, flawonoidów), wartościowych minerałów (magnez, potas, wapń, żelazo, likopen) oraz olejków eterycznych, które nadają jej smak, oraz niesamowity aromat (kapsaicyna – obecna głównie w białej błonce oraz pestkach).
Jeśli czujesz, że zbliża się przeziębienie albo grypa warto sięgnąć po surową paprykę, która ma znacznie więcej drogocennej witaminy C niż inne znane nam warzywa oraz owoce. Papryki w żywych jasnych kolorach zawierają dużo likopenu, który słynie z doskonałych właściwości chroniących nas przed występowaniem nowotworów. Jest on lepiej wchłaniany do naszego organizmu w przetworzonej wersji papryki. Co ciekawe badania wskazują, że papryka wpływa na zwiększenie naszego libido i działa przeciwzapalnie. Posiada także właściwości, które skutecznie ukoją ból głowy i poprawią zdolności koncentracji, kiedy tego potrzebujemy. Dla dbających o linię ważną będzie informacja, że papryka ma niewiele kalorii, a najnowsze publikacje wskazują, że może także pomagać w niwelowaniu zakwasów w mięśniach. Nie powinny spożywać jej matki karmiące, ponieważ może powodować bóle brzucha u dziecka.
Z papryki możemy przyrządzić między innymi:
- różnego rodzaju gulasze,
- leczo,
- makarony oraz kasze,
- zapiekanki,
- sosy,
- placki,
- zupy,
- pasty,
- papryki nadziewane,
- sałatki oraz surówki,
- hiszpańskie gazpacho,
- dodatki do dań mięsnych.
Cukinia
Jest zdecydowanie najkrócej dostępna z przedstawianych wcześniej jesiennych warzyw, ponieważ kupimy ją na przełomie września i października. Posiada mało wyrazisty smak, który z powodzeniem polubią dzieci. Dzięki temu można ją także wykorzystać do różnorodnych dań, które możemy przyprawić w najbardziej odpowiedni dla nas sposób. Cukinia jest odmianą dyni zwyczajnej. We Włoszech skąd pochodzi, jej nazwa brzmi zucchina, co oznacza mała dynia. Jest to warzywo szczególnie cenione przez osoby będące na diecie, ponieważ ma bardzo niską kaloryczność – tylko 15 kalorii na 100 gram produktu.
Poza tym, cukinia jest bardzo wartościowa pod względem zawartości witamin z grupy B, witaminy C, A, K oraz karotenów. Zawiera także wiele składników mineralnych tj. żelazo, magnez czy potas. To wszystko sprawia, że cukinia jest warzywem świetnie tolerowanym przez osoby, które mają problemy z chorobami układu pokarmowego, gdyż wspiera trawienie, przemianę materii oraz odkwasza organizm. Z racji tego, iż jest warzywem delikatnym dla żołądka, jest polecana także w diecie dzieci. Jej niski indeks glikemiczny sprawia, że może się bez problemu pojawiać w diecie osób chorych na cukrzycę. Ponadto wspomaga nasz układ nerwowy, wpływa pozytywnie na pracę mózgu oraz podnosi odporność naszego organizmu.
Z cukinii możemy przyrządzić między innymi:
- spaghetti,
- kotlety,
- placki i placuszki,
- naleśniki,
- zupy,
- leczo,
- bigos,
- pasty,
- frytki,
- makarony,
- zapiekanki.
Pozostałe jesienne warzywa i owoce
Inne jesienne warzywa oraz owoce, które możemy z powodzeniem wykorzystać w naszej kuchni do przygotowania wartościowych i rozgrzewających potraw to:
- bakłażan – doskonały jako zapiekanki, sałatki oraz przyrządzany na grillu,
- brokuł – świetny w postaci sosów do makaronów oraz zapiekanek i past do chleba,
- kalarepa – idealna do jedzenia na surowo z dodatkiem dipów, ale także w postaci pysznej zupy,
- gruszki – doskonale smakują surowe oraz zapiekane, możemy także przygotować z nimi ciasto,
- śliwki – każdy z nas z chęcią zje pyszne ciasto ze świeżymi śliwkami, bardzo dobre także na surowo lub jako farsz do knedli, drożdżówek czy naleśników,
- jabłka – dostępne przez cały rok, ale największą ilość odmian znajdziemy w sklepach jesienią, wtedy także są najświeższe, przygotujemy z nich pyszne ciasta, desery, są świetne do jedzenia na surowo oraz w postaci pieczonej,
- pigwa – przygotujemy z niej doskonałe dżemy, konfitury oraz nalewki,
- żurawina – sprawdzi się jako dodatek do kisielu, świetnie także smakuje suszona.
Podsumowanie
Jak pokazują powyższe przykłady jesienne warzywa oraz owoce dają nam niezliczone wręcz możliwości przygotowania pysznych potraw na każdą okazję. Niezależnie od pory dnia możemy wykorzystać je do każdego posiłku. Tak naprawdę w tej kwestii ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia. Warto więc wybrać się na pobliski ryneczek czy do zaprzyjaźnionego warzywniaka i czerpać pełnymi garściami z tego, co daje nam jesienna aura.
Dieta za biurkiem. Co jeść w pracy siedzącej?
Taki stan rzeczy przekłada się na rosnącą z roku na rok epidemię nadwagi oraz problemy z kręgosłupem i układem krążenia. Zastanówmy się więc, jak możemy temu zaradzić? Jak pomimo obowiązków zawodowych, które wykonujemy zza biurka cieszyć się zdrowiem oraz smukłą sylwetką? I czy to w ogóle jest możliwe.
Dieta w pracy siedzącej
Śniadanie to podstawa
Każdy z nas wie, jak jest. Poranek w ciągu tygodnia nie sprzyja celebrowaniu posiłków. Najczęściej kończy się na tym, że albo łapiemy coś w biegu między szykowaniem dzieci do wyjścia, robieniem makijażu i kawą albo w ogóle nie jemy nic. Jednak zarówno jeden, jak i drugi sposób postępowania ma swoje negatywne konsekwencje. Szybkie pochłanianie pożywienia wpływa znacząco na to, ile go zjemy w późniejszych godzinach. Swoimi badaniami potwierdzili to naukowcy z Uniwersytetu w Surrey. Ponadto jedząc w pośpiechu, z zasady zjadamy znacznie więcej niż gdybyśmy spożyli posiłek na spokojnie, siedząc przy stole. Jeszcze gorzej sprawa wygląda, jeśli nie zjemy rano zupełnie nic.
Konsekwencje niejedzenia śniadań:
- Poranny niedobór węglowodanów znacząco spowolni Twój metabolizm, a co za tym idzie, tłuszcz zacznie się odkładać prędzej.
- Pojawi się senność, która nie będzie chciała Cię opuścić.
- Będziesz szybciej odczuwać stres, a Twoja odporność na niego drastycznie spadnie.
- Twoja koncentracja oraz pamięć nie będzie działała, jak należy.
- Znacznie zwiększy się Twoja ochota na niezdrowe przekąski w kolejnych godzinach dnia, a wieczorem dopadnie Cię niepohamowany głód.
- Docelowo możesz nabawić się choroby wrzodowej żołądka spowodowanej nadmierną produkcją soków żołądkowych, którą zjedzenie śniadania by ograniczyło.
Jak pokazują powyższe dane, naprawdę warto jeść wartościowe śniadania, które dodadzą nam energii na cały aktywny dzień. Szczególnie, że wybór dań śniadaniowych jest naprawdę spory i każdy z powodzeniem znajdzie wśród nich coś dla siebie.
Co warto jeść na śniadanie?
- ciemne pieczywo,
- omlety,
- jajecznicę,
- owsiankę z owocami i pestkami,
- płatki zbożowe ze zdrowymi dodatkami,
- naleśniki,
- kanapki pełne wartościowych składników.
Postaw na regularne posiłki
Nasze ciało jest skonstruowane w taki sposób, że lubi czuć się bezpiecznie. Takie bezpieczeństwo mogą mu zapewnić regularne posiłki. Najlepiej by było ich pięć w ciągu całego dnia. Jeśli jesz regularnie o w miarę stałych porach, to organizm przygotowuje się na dostarczenie dawki energii do działania i odpowiednio wydatkuje tą, którą otrzymał wcześniej. Jeśli zaczynasz odżywiać się nieregularnie, to dla ciała jest to sygnał, że w którymś momencie może tej energii zabraknąć, więc rozsądnym jest zacząć magazynować jej zapasy. Nietrudno się domyślić, że tymi zapasami jest znienawidzona przez wszystkich tkanka tłuszczowa.
Jeśli więc nie chcemy narazić się na nieestetyczne wałeczki na brzuchu, to warto jeść posiłki regularnie. Naczelną zasadą, jaka powinna nam przyświecać, jest „częściej a mniej”. Dzięki zjadaniu mniejszych porcji będziemy wydatkować energię na bieżąco i unikniemy problemów z nadprogramowymi kilogramami.
Pamiętaj także o tym, aby Twój wieczorny posiłek nie był obfity i nie stanowił głównego posiłku dnia. Kolacja powinna być lekka, niewielka i zjedzona mniej więcej dwie godziny przed udaniem się na spoczynek.
Jedz pokarmy z błonnikiem
Zadaniem błonnika jest, najprościej mówiąc, wymiatanie z jelit wszystkiego, nie powinno w nich zalegać. Ponadto znacznie spowalnia on wchłanianie się węglowodanów i zapobiega znacznym wahaniom poziomu cukru we krwi. Tak więc spożywając produkty z błonnikiem, dłużej nie odczuwamy głodu. Poza tym oczyszcza on organizm z toksyn, dzięki czemu nasz układ trawienny działa lepiej. Ma to duże znaczenie przy siedzącym trybie życia.
Błonnik pokarmowy to nic innego jak pozostałość komórek roślinnych, które są odporne na działanie enzymów trawiennych znajdujących się w naszym układzie pokarmowym. Przechodzą one przez nasze jelita jako niestrawiona pozostałość, a w pewnej części są hydrolizowane przez bakterie zawarte w naszej okrężnicy. Błonnik zwiększa ilość treści pokarmowej, przez co wpływa na zwiększenie masy stolca.
Źródła błonnika pokarmowego:
- warzywa – fasola biała, czerwona, szparagowa, bób, groch, groszek zielony, seler, korzeń pietruszki, chrzan, czosnek, boćwina,
- owoce – czarne jagody, jeżyny, porzeczki, maliny,
- owoce suszone,
- orzechy,
- zboża – kasza jęczmienna, gryczana, ryż brązowy, pieczywo z ziarnami, żytnie, graham, płatki pszenne, żytnie, otręby, chrupki kukurydziane, bułka tarta, sezam.
Zaopatrz się w zdrowe przekąski
Koniecznie wrzuć do biurka czy torebki przekąski, które jednocześnie zaspokoją głód i będą dobre dla Twojego zdrowia oraz sylwetki. Dzięki nim nie sięgniesz po słodkiego batonika czy ciastko, kiedy poczujesz, że musisz coś zjeść natychmiast. Przeczytaj, dlaczego jedzenie z automatu jest niezdrowe i czemu lepiej wybierać dietetyczne przekąski.
Pomysły na przekąski:
- ogórek surowy albo kiszony,
- otręby,
- chudy biały ser,
- serek wiejski,
- pieczywo chrupkie,
- marchew,
- kalarepa,
- owoce np. jabłko czy banan,
- suszone owoce,
- orzechy,
- pestki,
- sok warzywny.
Pij wodę bez względu na porę roku
Nasze ciało w około 70% składa się z wody, a jeśli utracimy 20% wody, to mówimy o ciężkim odwodnieniu, które w konsekwencji może doprowadzić do śmierci. Jasnym jest więc, że woda jest absolutnie niezbędna dla prawidłowego działania komórek, transportu substancji odżywczych, enzymów, hormonów i regulacji temperatury naszego ciała. Tyle teorii. Pomówmy o praktyce.
A praktyka wcale nie wygląda tak radośnie, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Przecież wiemy, że woda jest ważna, wiemy, że trzeba ją pić. Jednak co z tego skoro z zasady pijemy za mało. Latem sytuacja wygląda nieco lepiej. Ma na to bezpośredni wpływ temperatura powietrza i to, że nasze ciało zwyczajnie wysyła nam sygnały o tym, że musi być nawodnione. Znacznie gorzej jest w miesiącach chłodnych, gdy najczęściej zapominamy o piciu wody. W tej sytuacji nie dziwi popularność aplikacji, które o jej spożywaniu nam przypominają.
Co dobrego robi dla nas woda?
- poprawia koncentrację, co ma szczególne znaczenie, kiedy pracujemy umysłowo,
- dodaje energii i chęci do wykonywania codziennych działań,
- orzeźwia i gasi pragnienie,
- reguluje temperaturę naszego ciała,
- wpływa na odchudzanie – wypicie wody przed posiłkiem sprawi, że zjemy mniej i szybciej poczujemy się syci,
- poprawia metabolizm,
- dba o odpowiedni poziom pH w naszym ciele,
- wpływa na zdrowie skóry – nawilża ją, spłyca zmarszczki i ujędrnia,
- minimalizuje zaparcia,
- łagodzi ból głowy oraz zapobiega bólom stawów,
- zapobiega chorobom serca – badania na Uniwersytecie w Kalifornii dowodzą, że osoby, które piją minimum 2 litry wody dziennie, rzadziej zapadają na schorzenia serca,
- usuwa toksyny z organizmu i zapobiega występowaniu nowotworów,
- zapobiega chorobom nerek,
- pomaga w utrzymaniu ciąży.
Przez wzgląd na powyższe fakty powinniśmy pić minimum 2 litry wody dziennie, a jeśli pracujemy fizycznie lub intensywnie trenujemy to nawet więcej. Dzięki temu zyskamy zdrowie oraz energię i koncentrację niezbędną w pracy umysłowej.
Co jest ważne oprócz odpowiedniej diety?
Ruch
Regularna aktywność fizyczna jest niezbędna, szczególnie kiedy prowadzisz siedzący tryb życia. Przyczyni się ona znacząco do utrzymania zdrowia oraz zachowania odpowiedniej masy ciała. Regularne treningi poprawią funkcjonowanie całego organizmu. Ma to szczególne znaczenie w przypadku narządów ruchu, które przy siedzącym trybie życia często wykazują tendencje bólowe. Ponadto ruch znacząco obniża ryzyko wystąpienia osteoporozy. Nie bez znaczenia jest także to, że poprawia działania układu krążenia, dzięki czemu najpewniej unikniemy chorób serca, miażdżycy i nadciśnienia.
Nie możemy także zapominać o tym, że regularne uprawianie odpowiedniej dla siebie dyscypliny sportu wpłynie pozytywnie na masę i skład naszego ciała, co w konsekwencji przełoży na nasz doskonały nastrój spowodowany utratą zbędnych kilogramów i wydzielaniem endorfin. Tak, więc jeśli chcesz doskonale się czuć pomimo pracy za biurkiem, to wyjdź na trening. Poprawa nastroju i redukcja stresu gwarantowana.
Dodatkowo możesz także wykorzystać przerwy w pracy na wykonywanie prostych ćwiczeń ruchowych, dzięki czemu ciało będzie mogło odpocząć choć przez chwilę od wymuszonej pozycji. I pamiętaj, że jeśli pracujesz w biurze to po każdej godzinie pracy, należy Ci się ustawowa przerwa 5-minutowa. Staraj się tego przestrzegać dla własnego zdrowia.
Odpowiednio przygotowane stanowisko pracy
Ergonomia stanowiska pracy jest sprawą bardzo ważną. Teoria sobie a praktyka jak zwykle sobie. Jednak nawet jeśli nasz pracodawca nie dba o odpowiednie wyposażenie (na co warto mu zwrócić uwagę) to możemy sobie pomóc odpowiednią postawą przyjmowaną w czasie pracy. Pamiętaj, aby monitor znajdował się na odpowiedniej dla wzroku wysokości, staraj się nie garbić podczas siedzenia, odpowiednio dopasuj wysokość krzesła, kup sobie podkładkę pod mysz i nadgarstki z żelową wkładką. Twój organizm odwdzięczy ci się za to brakiem bólu pleców, karku oraz nadgarstków.
Podsumowanie
Odpowiednia dieta, ruch na świeżym powietrzu i zachowanie ergonomii naszego stanowiska pracy mogą sprawić, że negatywne konsekwencje siedzącego trybu życia nie wystąpią lub jeśli już się pojawią, to nie będą tak uciążliwe dla naszego codziennego funkcjonowania.
Przyspieszenie regeneracji mięśni po treningu
Od wczesnego dzieciństwa wpaja się nam, że poświęcanie czasu na odpoczynek jest niewłaściwe w obliczu faktu, że tak wiele rzeczy jest do zrobienia. Tak więc kiedy podejmujemy decyzję o rozpoczęciu regularnych treningów w jakiejkolwiek dyscyplinie sportowej, to często zachowujemy się tak jakbyśmy w tydzień lub maksymalnie miesiąc chcieli nadrobić stracone lata. A tak się nie da.
Takie podejście może nam przynieść zasadniczo znacznie więcej szkody niż pożytku. Należy pogodzić się z tym, że osiąganie wyników poprzez ćwiczenia to proces. Proces, w którym nie mniej ważne od treningów są przerwy między nimi przeznaczone na regenerację. Należy więc odłożyć w czasie swoje aspiracje do zostania mistrzem świata w dwa tygodnie i podejść do sprawy racjonalnie.
Odpoczynek po treningu
Najgorszym błędem, jaki popełniają osoby ćwiczące amatorsko szczególnie na początku treningów to ćwiczenia bez przerwy każdego dnia. Naiwnie liczą oni na to, że częstsze bieganie czy wizyty na siłowni przyniosą szybszy efekt w postaci np. zrzucenia zbędnych kilogramów. Brak odpowiednio skonstruowanego planu treningowego, w którym krótkotrwałą aktywność fizyczną przeplatamy dłuższymi okresami odpoczynku, może sprawić, że osiągnięcie założonych celów stanie się niemożliwe. Tylko zastosowanie odpowiedniego planu pozwoli na to, by nasze treningi były nie tylko skuteczne, ale także w pełni bezpieczne dla naszego zdrowia.
Po co nam odpoczynek po ćwiczeniach?
- Pozwala znacznie zmniejszyć ryzyko kontuzji – przeciążony organizm jest na nie znacznie bardziej narażony.
- Sprawia, że nie tylko odzyskujemy siłę do ćwiczeń, ale także wspomaga naszą motywację.
- Dzięki niemu nasz organizm nie zostanie przetrenowany, nikomu przecież nie jest potrzebne chroniczne zmęczenie, brak energii i ból mięśni uniemożliwiający często normalną codzienną aktywność
Jak przyspieszyć regenerację mięśni po treningu?
Sen Twoim sprzymierzeńcem
Jeśli zależy Ci na odpowiedniej regeneracji po treningu, to nie możesz zarywać nocy. Sen stanowi najprostszy i zarazem najtańszy sposób na odpoczynek. Zasadniczo przyjmuje się, że powinniśmy spać minimum 8 godzin na dobę, ale praktyka pokazuje, że jest to sprawa znacznie bardziej indywidualna. Są osoby, które czują się doskonale, śpiąc krócej, ale są także i takie, którym do regeneracji potrzebna jest większa ilość spokojnego snu.
Najważniejsze dla odpowiedniego odpoczynku oraz regeneracji są pierwsze cztery godziny snu, ponieważ w tym czasie następuje produkcja hormonu wzrostu przez przysadkę mózgową. Kolejna faza naszego snu to czas, kiedy białka naszego organizmu podlegają procesowi syntezy. Jeśli więc chcemy czuć się rano wypoczęci i z nowymi siłami witać dzień to koniecznie musimy się wyspać.
Czasem po prostu odpocznij
Wpisz w swój harmonogram treningów dni przeznaczone stricte na odpoczynek. Nie rób wtedy w miarę możliwości nic innego, tylko odpoczywaj. Sprzątanie czy mycie samochodu odpoczynkiem nie jest. Tak więc, aby trenować skutecznie, pamiętaj, że do regeneracji niezbędne jest chwilowe wyhamowanie i oddanie się błogiemu nic nierobieniu
Odpowiednia dieta dla odpowiedniej regeneracji
Absolutnie oczywiste jest, że każda dieta, tak jak i każdy plan treningowy jest inny. Jednak można z pewnością wyróżnić kilka zmiennych związanych z jedzeniem, które znacząco wpłyną na nasz proces regeneracji. Oto one:
Odpowiedni czas na posiłek
- Najlepiej jest zjeść coś do 30 minut po treningu, ponieważ w tym właśnie okresie nasz organizm skutecznie się naprawia, więc należy dostarczyć mu paliwa do tych napraw. Także nasze przyswajanie jest wtedy najbardziej efektywne i każdy składnik odżywczy trafia dokładnie tam, gdzie jest niezbędny.
Węglowodany uzupełnią glikogen w mięśniach
- Zapasy glikogenu zostają zużyte w czasie treningu, dlatego należy uzupełnić węglowodany najlepiej w płynnej postaci np. zielonych koktajli, które dodatkowo dzięki swojemu rozdrobnieniu są doskonale przyswajane przez nasz organizm.
Białko naprawi mikrouszkodzenia
- Podczas każdego treningu dochodzi do mikrouszkodzeń w naszych mięśniach. Aby je zregenerować, warto dostarczyć naszemu ciału produkty białkowe. Koktajle, o których pisaliśmy wyżej, warto uzupełnić o białko pochodzące np. z mleka albo amarantusa.
Uzupełnij elektrolity
- W czasie intensywnych ćwiczeń fizycznych wraz z potem tracimy dużą ilość soli, dlatego niezbędne jest uzupełnienie elektrolitów, którymi są głównie jony soli. Jeśli ich poziom drastycznie spadnie, możemy mieć problemy z rytmem serca, osłabieniami, omdleniami oraz zawrotami głowy. Doskonałym źródłem elektrolitów jest woda kokosowa, na której bazie możemy przygotowywać nasze koktajle. Możemy także korzystać z dobrodziejstw soku pomidorowego czy wysoko mineralizowanej wody mineralnej.
Pamiętaj o kwasach Omega 3
- Dodaj do koktajlu po treningu siemię lniane, nasiona chia oraz konopi, a unikniesz zapaleń mięśni i szybciej je zregenerujesz.
Żelazo zapewni Ci wytrzymałość
- Żelazo odpowiada za skuteczny transport tlenu do całego organizmu, a co za tym idzie, mocno wpływa na naszą wydajność oraz ogólną wytrzymałość podczas całego treningu. Szczególnie trenujące kobiety są narażone na niedobór żelaza. Należy więc pamiętać, aby uzupełniać jego niedobory poprzez np. zjadanie jako przekąski pestek dyni. A jeśli jeszcze zjemy je w towarzystwie owocu bogatego w witaminę C, to znacznie zwiększymy jego przyswajalność.
Antyoksydanty przeciw wolnym rodnikom
- Wolne rodniki powstałe podczas treningu znacznie zwiększają zmęczenie naszych mięśni oraz sprawiają, że ilość mikrouszkodzeń jest większa. Możemy temu zapobiec, włączając do naszej diety owoce tj. jagody, maliny, jeżyny czy truskawki także te wcześniej zamrożone. Wykorzystujmy je do koktajli, które możesz wzbogacić także jagodami goji. Innym źródłem przeciwutleniaczy są przyprawy: imbir, kurkuma i cynamon. Poza tym warto uwzględnić w naszym menu także zielone warzywa liściaste tj. szpinak, roszponka, rukola, sałata, jarmuż, kapusta itp.
Uzupełnij mikroelementy
- Intensywne ćwiczenia sprawiają, że ilość minerałów oraz witamin w naszych organizmach dramatycznie spada. Należy więc uzupełniać ich niedobory, aby równowaga została zachowana, a nasze mięśnie budowały się sukcesywnie. Doskonałym źródłem mikroelementów są świeże nieprzetworzone produkty.
Zredukuj stres
- Zbyt często zapominamy o tym, że im wyższy poziom stresu mamy w życiu codziennym tym nasz organizm wolniej się regeneruje. Dlatego tak ważne jest, aby nauczyć się własnych metod reagowania na sytuacje stresowe. Im mniej będzie stresu w naszej codzienności, tym lepsze wyniki przyniosą nasze treningi i szybciej się po nich zregenerujemy. Poszukaj najlepszej dla Ciebie metody walki ze stresem i działaj. Dowiedz się również, jak dieta wpływa na poziom stresu.
Masaż nie tylko dla przyjemności
- Masaż jest doskonałą metodą na przyspieszenie regeneracji po wytężonym wysiłku fizycznym. Przeprowadzony przez fachowca znającego się na rzeczy pomoże w usunięciu toksycznych produktów przemiany materii z naszych komórek i dodatkowo poprawi krążenie naszej krwi. A endorfiny, jakie wyzwoli, pomogą Ci poczuć się doskonale i wpłyną na redukcję stresu oraz obniżenie ciśnienia. Masaż pomoże także na ewentualne obrzęki oraz krwiaki.
Sauna dla odporności
- Dzięki saunie nasza regeneracja przyspieszy. Podobnie jak masaż podziała na nas relaksująco. Poza tym usprawni krążenie, zadziała przeciwbólowo i zmniejszy napięcie, jakie pojawiło się w naszych mięśniach po ćwiczeniach. Jeśli zaś cierpimy na kontuzje, to wizyta w saunie pomoże strukturom kostnym i więzadłowym odzyskać szczytową formę. Ponadto sauna znacząco wspomaga nasz układ odpornościowy, dzięki czemu możemy trenować więcej, bo rzadziej chorujemy
Tego nie rób, bo sobie zaszkodzisz!
Rezygnacja z rozciągania
- Każdą sesję treningową koniecznie zakończ ćwiczeniami, które mają za zadanie wyciszyć zmęczone mięśnie oraz wprowadzić organizm w stan odpoczynku. Jeśli nagle przejdziesz z intensywnego treningu do całkowitego zatrzymania, to możesz doznać zasłabnięcia, omdlenia lub nawet poważnego zatoru żylnego. Nie warto narażać się na takie niebezpieczeństwo.
Rezygnacja z posiłku po treningu
- Wydaje Ci się, że jeśli nic po treningu nie zjesz, to spalisz więcej kalorii? To bardzo duży błąd. Takie zachowanie sprawi, że organizm nie mając czym uzupełnić powstałych niedoborów energii, zamiast spalać tłuszcz, będzie spalał Twoje ciężko wypracowane mięśnie. Zjawisko to nosi nazwę katabolizmu mięśni i aby go skutecznie uniknąć, należy maksymalnie w ciągu dwóch godzin zjeść posiłek bogaty w białko, zdrowe tłuszcze oraz węglowodany. Nie ma znaczenia, o której ćwiczysz, od tej zasady nie ma odstępstw.
Sięganie po słodkie przekąski
- Cokolwiek znajduje się w słodkich batonikach czy chipsach, nie jest Ci potrzebne do regeneracji mięśni po treningu. Puste kalorie zawsze są pustymi kaloriami, choćbyśmy nie wiadomo jaką ideologię próbowali do nich dorobić. One zawsze odłożą się jako tłuszcz, z którym tak usilnie walczymy.
Zarywanie nocy
- Odpowiednia ilość snu jest niezbędna do skutecznej regeneracji organizmu po wyczerpującym treningu. Dlatego odłóż książkę, wyłącz serial i śpij na zdrowie.
Picie alkoholu
- Alkohol znacznie spowalnia regenerację. Ponadto wypłukuje niezbędne elektrolity, odwadnia ciało, sprawia, że zaopatrywanie mięśni w glikogen jest zaburzone, hamuje także przyrost tkanki mięśniowej. Biesiadę z alkoholem planuj więc raczej na czas, kiedy będziesz mieć dłuższą przerwę w treningach, w innym wypadku zniweczysz pracę, jaką włożyłeś w ćwiczenia.
Sauna od razu po treningu
- Jeśli lubisz się zrelaksować w saunie, to najlepiej zrób to nie wcześniej jak 1-2 dni od treningu. Wtedy osiągniesz optymalny efekt w postaci rozluźnienia, usunięcia szkodliwych toksyn oraz zmniejszenia bólu Twoich mięśni. Jeśli zaś do sauny wybierzesz się wcześniej, to znacznie spowolnisz proces regeneracji mięśni, a przecież nie o to chodzi.
Regeneracja po treningu - podsumowanie
Nigdy nie zapominajmy o tym, że regeneracja jest ważną częścią składową każdego treningu. Im dłużej i skuteczniej będziemy się regenerować, tym lepsze i szybsze wyniki będziemy w stanie osiągnąć. Dlatego warto pozwolić sobie czasem na kontrolowane lenistwo. To przecież nic złego.
Trener personalny – jak go znaleźć?
Moda na zdrowy styl życia towarzyszy nam niezmiennie od dobrych kilku lat. Zaowocowało to dużą ilością siłowni i centrów sportowych, w których możemy wybrać aktywność fizyczną, która najbardziej nam odpowiada.
Decydując się na trening na siłowni, musimy zdawać sobie sprawę z faktu, iż każdy z nas jest inny i aby osiągnąć swój cel np. w postaci rozbudowy masy mięśniowej czy utraty wagi będzie potrzebował innego treningu. Tak więc informacje, które znaleźliśmy w internecie albo plan treningowy kolegi na nic się nam nie zda. A co najgorsze możemy sobie nim bardziej zaszkodzić niż pomóc. Jeśli dodatkowo dawno (albo nigdy) nie ćwiczyliśmy, to możemy szybko nabawić się kontuzji, wykonując poszczególne ćwiczenia w niewłaściwy sposób albo popaść w zniechęcenie, kiedy wymarzone efekty nie będą się pojawiać pomimo włożonej w treningi pracy. Jak temu zaradzić? Odpowiedź jest prosta. Należy udać się do doświadczonego trenera personalnego i skorzystać z jego pomocy.
Kim jest trener personalny?
To osoba, która ma Ci pomóc w osiągnięciu założonych celów. To ktoś, kto będzie Cię nie tylko motywował do pracy, ale także będzie uczciwie rozliczał Twoje postępy. Dobry trener personalny przygotuje dla Ciebie indywidualny plan treningowy uwzględniający poziom, z jakiego startujesz, Twój stan zdrowia oraz ewentualne ograniczenia. Takie działanie gwarantuje, że Twoje treningi będą maksymalnie efektywne i osiągniesz, to co sobie założyłeś.
Podczas indywidualnego treningu personalnego trener będzie do Twojej dyspozycji, będzie poświęcał swój czas tylko Tobie. Dzięki temu może na bieżąco korygować pojawiające się błędy w wykonywaniu ćwiczeń, ale także może ciągle motywować Cię do wytężonej pracy, nawet jeśli wydaje Ci się, że nie masz już siły i więcej nie dasz rady.
Dlaczego tak drogo?
Wiele osób zwraca uwagę na to, że treningi z trenerem personalnym są dość drogie. Jednak jeśli masz kupić karnet na siłownię, z którego będziesz korzystał nieregularnie, ponadto będziesz ćwiczył w niewłaściwy sposób, bez planu i celu a do tego możesz jeszcze nabawić się kontuzji i wylądować u lekarza to naprawdę taniej i szybciej osiągniesz efekt, trenując z trenerem personalnym. Poza tym potraktuj to jako inwestycję w swoje zdrowie oraz lepsze życie.
Cechy dobrego trenera:
Zastanawiając się nad tym, jak wybrać trenera personalnego, zwróć uwagę na poniższe cechy:
- robi na nas doskonałe wrażenie przy pierwszym spotkaniu,
- jego obecność nie krępuje,
- czujemy się przy nim dobrze i swobodnie,
- słucha nas i odpowiada na nasze pytania,
- podczas rozmowy jest zaangażowany,
- doskonale organizuje czas treningu,
- motywuje i dodaje nam siły w momentach kryzysowych,
- czuwa nad naszym bezpieczeństwem w trakcie treningu,
- uczy poprawnego technicznie wykonywania poszczególnych ćwiczeń,
- nadzoruje nasze postępy i rozlicza je,
- modyfikuje na bieżąco nasz plan treningowy pod kątem celów, jakie mamy osiągnąć,
- zna się na zdrowym odżywianiu – nie musi być dietetykiem, ale musi umieć doradzić nam, w sprawie tego, co powinniśmy jeść a czego unikać w kontekście naszych celów treningowych,
- jest kreatywny i pomysłowy – to pomoże uniknąć rutyny w ćwiczeniach,
- jest ubezpieczony z tytułu działalności, jaką prowadzi.
Zadania trenera personalnego
Najważniejszym z zadań trenera personalnego współpracującego z klientem jest przygotowanie planu działania opartego o najbardziej efektywne oraz bezpieczne dla trenującego rozwiązania. Z jednoczesnym uwzględnieniem jej indywidualnych ograniczeń. Przygotowana strategie powinna być realna i możliwa do osiągnięcia w najszybszym czasie.
Wywiad – ważna część współpracy
Profesjonalny trener personalny przed przygotowaniem indywidualnego planu treningowego powinien przeprowadzić z nami szczegółowy wywiad, dzięki któremu pozyska komplet informacji na nasz temat. Dowie się, jak żyjemy, co i jak jemy, sprawdzi, jaka jest nasza kondycja, pozyska informacje na temat naszych celów, chorób, dolegliwości zdrowotnych, na które cierpimy.
Ponadto powinien dokonać wszelkich możliwych pomiarów, do których będziemy się odnosić na kolejnych etapach naszej drogi do upragnionego celu. Czasem może także skierować nas na dodatkowe badania lekarskie, aby mieć pewność, że planowane regularne treningi nie zaszkodzą naszemu zdrowiu oraz życiu. Należy pamiętać, że najważniejsze podczas treningów jest nasze bezpieczeństwo, więc takie działanie jest w pełni zrozumiałe. Dowodzi, że mamy do czynienia z profesjonalistą.
Dzięki pomocy trenera personalnego mamy swoje cele osiągać mądrze, odpowiedzialnie i bezpiecznie. Mają być one długofalowe, a nie chwilowe. Dlatego warto rozważyć współpracę z odpowiednim trenerem personalnym. Dzięki temu możemy wiele zyskać i dodatkowo oszczędzić na konsekwencjach niewłaściwego trenowania samodzielnie.
Akcja motywacja!
Treningi z trenerem personalnym dają nam szansę na osiągnięcie sukcesu także dlatego, że przynajmniej na początku będzie on naszym motywatorem do pracy nad sobą oraz konsekwentnego uczęszczania na ćwiczenia. Wszyscy wiemy, jak to jest, kiedy mija pierwsza euforia i nadchodzi pierwszy kryzys. Moment, w którym jest spora szansa, że się poddamy, zrezygnujemy, stracimy z oczu swoją wizję celu. W takiej chwili pomoc i motywacja trenera personalnego będzie nieoceniona. Dzięki niemu uwierzymy, że nasze cele są możliwe do realizacji, a wszystko zależy tylko i wyłącznie od nas. To naprawdę ważne by w czasie kryzysów mieć obok siebie kogoś, kto da nam motywacyjnego kopa do działania.
Gdzie szukać i jak znaleźć trenera personalnego?
Jak znaleźć trenera personalnego, gdzie go szukać? Najprościej w centrach sportowych, klubach fitness lub na siłowniach. Można także sprawdzić w internecie, ponieważ szanujący się trenerzy personalni mają często swoje strony internetowe. Przy okazji można poczytać opinie na temat poszczególnych trenerów, jakie zamieszczają ich klienci. Doskonałym rozwiązaniem jest także zasięgnięcie porady znajomych, którzy z usług takiego trenera korzystali i są zadowoleni ze współpracy i wspólnie osiągniętych efektów. Rekomendacja to najlepsza droga, by szybko znaleźć kogoś naprawdę godnego uwagi, naszego czasu i naszych pieniędzy.
Kluczowa sprawa – kwalifikacje
Wybrany przez nas trener musi być profesjonalistą. Należy więc dokładnie sprawdzić jego wykształcenie, certyfikaty i dyplomy. Zwracając przy tym szczególną uwagę na to, czy nie są to dokumenty, których uzyskanie jest proste oraz łatwe. Odpowiednia wiedza uzyskana w profesjonalnych placówkach w połączeniu z doświadczeniem da nam pewność, że mamy do czynienia z osobą, która jest przygotowana do prowadzenia efektywnych i bezpiecznych dla nas treningów. Trenowanie z osobą, która nie ma rozległej wiedzy nie tylko treningowej, ale i na temat anatomii, fizjologii, dietetyki może doprowadzić do ciężkich urazów i niebezpiecznych kontuzji. Musimy mieć tego pełną świadomość.
Dlatego pytajmy trenera o kwalifikacje oraz posiadane doświadczenie na długo przed rozpoczęciem współpracy. Kwalifikacje potwierdzają to, że trener nie tylko zna się na ćwiczeniach, ale ma także wiedzę teoretyczną, która w tym zawodzie jest równie ważna. Nie masz się co obawiać, że pytanie o wykształcenie będzie niestosowne. Jeśli trener zareaguje na nie wymijająco, to odpuść sobie współpracę z nim. Chodzi o Twoje zdrowie oraz życie. Tutaj nie ma miejsca na pomyłki i przypadkowo wybrane osoby. Możesz także poprosić o rekomendacje, wielu trenerów pozyskuje takowe od swoich klientów.
Warto także dopytać kandydata na naszego trenera personalnego o to, czy systematycznie poszerza swoje kwalifikacje, wiedzę, jaką posiada, czy śledzi nowości w swojej branży i ma na ich temat swoje zdanie. Takie informacje możemy często znaleźć na stronie www trenera, jego blogu czy w mediach społecznościowych, jakie prowadzi.
Wykształcony i doświadczony trener personalny nie tylko przygotuje dla nas indywidualny program treningowy oparty o nasze zaawansowanie, ale będzie umiał się zmierzyć także z naszymi problemami zdrowotnymi i do nich dopasować treningi. To zdecydowanie odróżnia profesjonalistę od amatora.
UWAGA – AMATOR!
Amatorów wśród trenerów personalnych jest naprawdę sporo. Wizja dobrego wynagrodzenia dość mocno kusi. Ważne jest więc aby umieć skutecznie rozpoznać oszustów i od razu skreślić ich z listy potencjalnych kandydatów na naszego trenera.
Uważaj na trenerów, którzy:
- nie chcą pokazać dokumentów potwierdzających ich kwalifikacje,
- nie podają informacji oraz referencji ze swoich miejsc pracy,
- nie robią wywiadu, tylko od razu każą ćwiczyć,
- nie interesują się naszymi ograniczeniami, dolegliwościami oraz stanem naszego zdrowia,
- proponują plan treningowy, który wygląda, jak żywcem ściągnięty z internetu na zasadzie kopiuj – wklej,
- chcą nam od razu sprzedawać suplementy oraz odżywki,
- gadają, zamiast działać,
- nie robią notatek,
- wyglądają niechlujnie i nieprofesjonalnie,
- dobierają ćwiczenia, które są zbyt trudne na tym etapie treningów,
- podczas ćwiczeń nie zwracają na Ciebie uwagi albo co gorsza rozmawiają przez telefon,
- proponują treningi monotonne oraz nudne,
- nie mierzą Cię wcale, przez co nie kontrolują Twoich postępów,
- każą wprowadzać restrykcyjne metody odchudzania,
- gwarantują niesamowite efekty w błyskawicznym tempie,
- proponują stawkę za godzinę, która jest dużo niższa niż obowiązująca stawka rynkowa.
Zanim wybierzesz trenera, zapytaj o poniższe sprawy:
- czy pierwsze zajęcia są tańsze lub bezpłatne?
- jaki jest koszt treningu za godzinę?
- czy możliwy jest rabat przy wykupieniu z góry większej ilości treningów?
- czy są jakieś dodatkowe koszty?
- co jeśli zdarzy się nam odwołać trening?
- czy grafik trenera jest w stanie zgrać się z naszym grafikiem?
- czy potrzebne będą badania lekarskie?
- jakie trener przewiduje metody oraz rodzaje treningów?
- czy trener może nam pomóc w zakresie odżywiania, czy powinniśmy udać się do dietetyka?
Dowiedz się także, co jeść przed treningiem!










